środa, 13 sierpnia 2014

Parę słów o gąbeczkach do podkładu - For Your Beauty.

     Każda z nas posiada swoją ulubioną metodę nakładania podkładu na twarz. Pewna grupa dziewczyn stosuje do tego celu różnego rodzaju pędzle, inne wolą gąbeczki do makijażu. Znajdą się też takie co używają własnych dłoni, a dokładniej - palców. 

     Przyznam, że do pewnego czasu nakładałam produkty tego typu wyłącznie palcami. Miałam wtedy wrażenie, że podkład lepiej rozprowadza się na skórze i dokładniej się w nią wtapia. Sytuacja nieco zmieniła się, gdy na swojej drodze spotkałam... gąbeczki do makijażu marki For Your Beauty.



     W plastikowym, przezroczystym opakowaniu znajduje się 6 gąbeczek. Połowa z nich ma kolor cielisty, a druga połowa - biały. Jak zapewne zauważyłyście - wyglądem ( a dokładnie - kształtem ) przypominają one serki topione ;)

     Gąbeczki są miękkie i przyjemne w dotyku. Mimo ich wielokrotnego prania - nie mają żadnego uszczerbku. Jednak wiadomo - po pewnym czasie i tak je wyrzucam. Bałabym się, że mogłyby rozwinąć się w nich jakieś kultury bakterii.

     
     Przyznam, że na początku byłam dość sceptycznie nastawiona do tych gąbeczek. Wątpiłam, że produkt za 8 zł ( w cenie regularnej ) może spisać się dobrze, bez zarzutu. I zaskoczyłam się - oczywiście, pozytywnie :)

     Większość moich podkładów i kremów BB polubiło się z owymi gąbeczkami. Produkty te nie wsiąkają zbyt mocno w jej strukturę, a po wykonaniu makijażu - dość łatwo się spierają. Gąbeczka dokładnie rozprowadza kosmetyki na skórze, nie tworząc przy tym smug. 


     Parę razy zdarzyło się, iż rozprowadzony kosmetyk nie chciał dobrze wtopić się w skórę. I w tym przypadku koniecznie było delikatne wklepanie go palcami. Jednakże sytuacje tego typu zdarzały się dość rzadko. Na szczęście :)

      Myślę, że tego typu gąbeczki mogłyby być dobrym zastępstwem dla Beauty Blendera. Są tanie, dobrze rozprowadzają podkład na twarzy. Ich trwałość mogłabym określić jako dobrą :)


A może któraś z Was miała owe produkty? Co o nich sądzicie?


Buziaki, Wasza A.

47 komentarzy:

  1. Miałam je kiedys, ale mało uzywalam dlatego, ze podkładów rzadko używam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie, ostatnio, również leżą zapomniane. Głównie z tego powodu, iż latem rzadko się maluję :)

      Usuń
  2. Ja nadkładam podkład pędzlem, ale mam ochotę wypróbować sławne jajko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam 2 pędzle do nakładania podkładu, ale jakoś nie lubię ich stosować :)

      Usuń
  3. Czy tańsze czy droższe ja nie widzę różnicy w tych gąbeczkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tylko wersję tańszą, więc trudno mi je porównać ;)

      Usuń
  4. Zwykle podkład nakładam palcami albo pędzlem :) może kiedyś takie gąbeczki wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dość często nakładam go palcami - jeśli w ogóle używam jakiegoś podkładu :)

      Usuń
  5. Od czasu do czasu sięgam po te gąbeczki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za takimi gąbkami ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego, jeśli można wiedzieć? ;))

      Usuń
  7. Kiedyś stosowałam gąbki, ale szczerze mówiąc jestem wierna własnym palcom ; )

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej możemy być pewne, że nasze palce nas nie zawiodą ;)

      Usuń
  8. Fajne te gąbeczki, ale nigdy nie miałam. Też przeważnie nakładam wszystko palcami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jakoś z gąbeczkami nie lubię :p wolę palcami ;) ale rzadko nakładam pudry i inne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja latem również rzadko stosuję podkłady. A wszystko przez wysoką temperaturę :)

      Usuń
  10. ja też zawsze paluszkami, jakoś jak sie cos weźmie w swoje ręce to jakby lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. JA wolę podkład nakładać paluszkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nakladam podklad pedzlem i wklepuje palcami,ale przyznam ze myslę wlasnie o takiej gabeczkowej alternatywie

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba kiedyś miałam te gąbeczki, teraz najwygodniej używa mi się pędzla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie znalazłam odpowiedniego pędzla do nakładania podkładu, niestety...

      Usuń
  14. Może kiedyś się przekonałam do pędzli lub takich gąbeczek. Ale chyba potrzebuję czasu :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam je do paznokci, bo podkład od kilku miesięcy nakładam tylko pędzlem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też ich kiedyś używałam i są na prawdę fajne ;) Ale odkąd się przeniosłam na pędzelki to te gąbeczki używam już tylko do zdobienia paznokci :D Też się świetnie sprawdzają :) Polecam spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę - wypróbuję :D Zapewne dobrze spiszą się przy robieniu ombre? ;>

      Usuń
  17. nigdy nie używałam gąbeczek do nakładania podkładu, najlepiej mi to wychodzi palcami:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja czasem nakładam podkład pędzlem, czasem palcami, zależy na co mam ochotę danego dnia xD Gąbeczek nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nakładam podkład gąbką/jajeczkiem z Yves Rocher (20zł). Jest rewelacyjna i nie zamienia na nic innego, a używam jej do marca :) Nawet ciężki i kryjący podkład wklepany za pomocą tej gąbeczki wygląda bardzo naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że jest taka gąbeczka w asortymencie Yves Rocher! Muszę się za nią rozejrzeć :)

      Usuń
  20. ja obecnie mam jajeczko bb, wygrałam je w rozdaniu, ale raczej sama go nie kupię ponieważ jak dla mnie jest zbyt drogie
    być może skuszę się na te gąbeczki, może okażą się dla niego godnym zastępstwem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś ich używałam, ale ter wolę pędzle bądź dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. gąbeczkami nigdy nie operowałam zwykle używam rączek :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja używam pędzli, takich gąbeczek jeszcze nie miałam, ale wiem, że znajdują doskonałe zastosowanie również w paznokciowym ombre :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Brzmi fajnie, ale jakoś przyzwyczaiłam się do używania pędzli, mój z real techniques jest na prawdę super!

    OdpowiedzUsuń
  25. Sama nie używałam tych gąbeczek, ale wiem że moja siostra je miała i była z nich zadowolona. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie przepadam za gąbeczkami, bo zjadają sporo podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie używałam tych gąbeczek jeszcze, ale ostatnio miałam szaloną myśl by zakupić beauty blender oryginalny.. Jednak zaraz odzyskałam rozum :D I chyba jednak zainwestuję w ponad połowę tańszą gąbeczkę z Real Techniques:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmm nie przepadam za gąbeczkami :]

    OdpowiedzUsuń
  29. Na mojej twarzy się w ogole nie spisały... ;(

    OdpowiedzUsuń
  30. Rzadko robię pełny makijaż,więc w sumie takie gąbeczki są mi zbędne,choć mam jakieś innej firmy,ale jednak najlepiej i najwygodniej nakłada mi się palcami ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie używam gąbeczek, bo zawsze pochłaniają sporą ilość podkładu. Pozostaję przy palcach:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Podkład zazwyczaj nakładam palcem ale mam ochotę wypróbować gąbeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zawsze wklepywałam podkład palcami, ale już od dawna myślałam, żeby kupić do tego celu albo pędzel, albo takie gąbeczki :)

    OdpowiedzUsuń