niedziela, 1 marca 2015

"Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu". Luty 2015.

    Czas na kolejny post dotyczący wyzwania książkowego. Luty minął mi w zastraszającym tempie. Przyznam, iż nie miałam dużo czasu na czytanie książek. Często pracowałam do dość późnych godzin wieczornych, a w wolne weekendy - jeździłam w rodzinne strony. Mam nadzieję, iż w marcu znajdę nieco więcej wolnego czasu, by usiąść spokojnie w wygodnym fotelu i przeczytać jakąś ciekawą lekturę :)

I. 9,9 cm




II. 9,1 cm




SUMA: 19 cm


*****


    Na powyższym zdjęciu wykreśliłam te kategorie, do których udało mi się dopasować książki w zeszłym miesiącu. Jak na jeden miesiąc - nie poszło mi tak źle. Aczkolwiek dalej mam obawy czy do grudnia uda mi się znaleźć wszystkie lektury z każdej kategorii.

      A jak dopasowałam powieści do kategorii w miesiącu luty?

Napisana przez kogoś przed 30 - "Ja, diablica" Katarzyna Berenika Miszczuk
Bohaterowie nie są ludźmi - "Miłość kąsa. Wampiry Hollywoodu II" Adrienne Barbeau
Kryminał lub Thiller - "Fałszywy krok" Alex Kava
Książka, którą polecił Ci przyjaciel - "Ja, inkwizytor. Dotyk zła" Jacek Piekara
Książka z miłosnym trójkątem - "Bo we mnie jest ex" Iwona Skrzypczak
Książka, w której pojawia się magia - "Czarnoksiężnik z Archipelagu" Ursula K. Le Guin


*****

     Gdybym miała wybrać najciekawszą książkę, przeczytaną w lutym, to zastanawiałabym się między "Ja, diablica" Kasi Miszczuk a "Ja, inkwizytor. Dotyk zła" od Jacka Piekary. Obie powieści bardzo wciągnęły mnie w swoją fabułę. Nie miałam ochoty od nich odchodzić - nawet na pójście do pracy. Pierwsza z nich jest lekka, nieco zabawna i nie raz poprawiła mi humor, a druga - intrygująca, momentami szokująca. Każda z nich jest ciekawa na swój sposób, bardzo różnią się od siebie, a mimo to - obydwie przypadły mi do gustu.

     Za to nie przemówiła do mnie powieść pani Ursuli K. Le Guin pt. "Czarnoksiężnik z Archipelagu". Jak dla mnie - napisana jest w języku dość trudnym i nużącym. Nie raz, w trakcie jej czytania, "wyłączałam się" i nie wiedziałam o czym jest dany fragment. Mimo iż powieść jest dość krótka to czytałam ją dość długo. Fabuła nie jest wciągająca, brak mi tutaj jakiegoś momentu kulminacyjnego, napięcia, czegokolwiek. A mam wrażenie, że czytałam same opisy miejsc, sytuacji, przy minimalnej ilości dialogu...


Czytałyście którąś z powyższych książek? Jakie macie o niej / o nich zdanie?


Miłego wieczoru, Wasza A.

31 komentarzy:

  1. Niezły wynik. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję - by nie zapeszyć ;)

      Usuń
  2. Moje gratulacje, książek nie znam... prócz Greya :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sławny Grey - chyba mało kto nie czytał tych książek ;)

      Usuń
    2. niedawno oglądałam ten film 50twarzy Greya... hehhhh....

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Oby dalej poszło mi tak dobrze :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Obym wytrwała w tym tempie czytania książek ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję - nie chcę zapeszyć ^^

      Usuń
  6. o nie to ne idla mnei zbyt malo czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję - by nie zapeszyć ;)

      Usuń
  8. Nie znam niestety nic tutaj oprócz Greya ale powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba Grey jest tutaj najbardziej popularny, ot co ;)

      Usuń
  9. Nie znam niestety nic tutaj oprócz Greya ale powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ej normalnie gratulacje! :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy jest już co gratulować, ale dziękuję :D

      Usuń
  11. super pomysł! ja najwięcej czytałam jak byłam w gimnazjum.... im jestem starsza to coraz mniej. Chyba nie mogę trafić na jakieś książki które by mnie wciągnęły :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak - w gimnazjum to i ja czytałam bardzo dużo :) Teraz staram się powrócić do tamtego rytmu, choć różnie mi wychodzi ;)

      Usuń
  12. super książki, kiedyś bardzo dużo czytałam, teraz nie mam na nic czasu. mam nadzieję, że jeszcze się to zmieni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niby też nie mam za dużo czasu. I może dlatego zaniedbuję blog - na rzecz książek ;)

      Usuń
  13. O większości tych książek nie słyszałam. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja czytam non stop Blondynka na językach bo musze się angielskiego nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, chciałabym mieć choć tyle czasu, żeby przeczytać 4 książki w miesiącu. Czasami nie udaje się nawet jednej. Urlopu mi trzeba!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja niestety aktualnie nie czytam żadnej książki dla rozrywki. Wszystkie moje czytane pozycje są niestety z musu pt. praca :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj słabo u mnie z czytaniem oj słabo:) Chociaż czytać uwielbiam. Obecnie tylko książki dla maluchów - zawsze to coś:P

    OdpowiedzUsuń