środa, 20 listopada 2013

Babeczka nie z tej ziemi! ;)

     Muszę przyznać, iż zaliczam się do grona studentek - wędrowniczek, które co roku zmieniają swoje miejsce zamieszkania. Przez pierwsze trzy lata wynajmowałam mieszkania z przyjaciółkami, potem przyszedł czas na zamieszkanie z Moim Ukochanym. Żadne z tych mieszkań nie wywołało u mnie chęci pozostania w nich dłużej. 

      W większości z nich brakowało mi... wanny. Przyznam, iż raz na jakiś czas mam ochotę na relaks w wannie pełnej pachnącej wody i puszystej piany. A chwilowo takie "rarytasy" czekają na mnie tylko w moim rodzinnym domu ;)

      Mimo wszystko, jakiś czas temu, skusiłam się na zakup dwóch babeczek do kąpieli z Bomb Cosmetics. Ot tak, na wypróbowanie ;)

OPIS PRODUKTU ZE STRONY AROMATELLA.PL:

Apetyczny aromat słodkich, czerwonych owoców oraz odżywcze masełka shea i kakaowe zawarte w tej babeczce sprawią, że poczujesz się jak nie z tej planety!

Zapach: jeżynowy, aż ślinka cieknie!
Zawiera naturalne olejki: Bergamotka i Czarny Pieprz
Zawiera mini mydełka glicerynowe
Właściwości: pobudza


WYGLĄD I ZAPACH:

     Przyznam szczerze, iż każda z tych babeczek kusiła mnie do swojego kupna. Wyglądają jak prawdziwe słodkości, a do tego niesamowicie pachną! Babeczka widoczna na zdjęciu nazywa się "Nie z tej ziemi", a jej zapach jest typowo owocowy, słodki i kusi do jak najszybszej kąpieli ;)



APLIKACJA:

     Babeczkę przekroiłam na pół, abym mogła aż dwukrotnie cieszyć się kąpielą pełną zapachów. Moim zdaniem nie wpłynęło to na jakość tego produktu :)

     Następnie, połowę babeczki wrzuciłam do wanny i odkręciłam gorącą wodę. W wyższej temperaturze kosmetyk ten rozpuszcza się szybciej, co jest chyba zrozumiałe :)


DZIAŁANIE:

     Kosmetyk ten nie wytworzył nawet najmniejszej ilości piany. Było to do przewidzenia, jednak wiadomo - byłam nieco tym zawiedziona ;) Babeczka zabarwiła wodę na mleczny kolor, a w łazience uniósł się owocowy zapach. Mmm :)

     Sama kąpiel była miła i przyjemna. A po wyjściu z wanny i dokładnym osuszeniu swojego ciała zauważyłam, iż moja skóra jest delikatna w dotyku i jakby nawilżona. Czyżby to zasługa składników tej babeczki? :)



SKŁAD:

Sodium Bicarbonate, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Citric Acid, Zea Mays (Corn) Starch, Sodium Lauryl Sulfate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Parfum (Fragrance), Aqua (Water), Propylene Glycol, Sodium Stearate, Polyethylene Terephthalate, Glycerin, Sodium Laurate, Sodium Laureth Sulfate, Sorbitol, Polymethyl Methacrylate, Sodium Chloride, Stearic Acid, Jasminum Officinale (Jasmine) Oil, Cananga Odorata Flower Oil, Lauric Acid, Tetrasodium Etidronate, Pentasodium Pentetate, Benzyl Benzoate, CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 45410 (Red 27), CI 45380 (Red 21), CI 14700 (Red 4), CI 17200 (Red 33).

CENA:

12 zł / sztuka

*****

     Babeczka "Nie z tej ziemi" zapewniła mi przyjemną i aromatyczną kąpiel. Może i jej cena nie należy do najtańszych, ale myślę, iż raz na jakiś czas można się na nią skusić ;)


Używałyście kiedyś babeczek do kąpieli? Co o nich sądzicie?

Wasza A.

39 komentarzy:

  1. Wolę pieniące się umilacze kąpieli, ale babeczki od dłuższego czasu mnie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli pachnie choć w połowie tak słodko i pięknie jak wygląda, to jest namiastką raju na ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię kule/babki i inne bajery do kąpieli, chociaż ostatnio strasznie rzadko decyduje się na kąpiel w wannie, bo jednak czas jest cenny i nie mam go tyle, by się moczyć i moczyć :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj wydaje się ciekawa. Patrzę zapowiedź babeczki jakiś nowy przepis? Trochę się zdziwiłam po przeczytaniu notki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie będę mogła testować takie słodkie babeczki do kąpieli :) Muszę powoli rozglądać się za nimi :) Tę również wezmę pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo, że do kąpieli to wyglądają mega apetycznie!!! :D

    Miłego wieczoru!
    Pozdrawiam, Niepoprawny.

    OdpowiedzUsuń
  7. tez jestem studentką wędrowcem :) ale ja nie z powodu wanny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bym to zjadłaa! ale bym piszczała bańki :D

    OdpowiedzUsuń
  9. słodkość, która nie idzie w boki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda rozkosznie! Lubię jak firmy dbają o szczegóły :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie wygląda, aż szkoda jej kroić i używać :D

    OdpowiedzUsuń
  12. thx bardzo:) ooo babeczka <3 lubię;)

    co powiesz może na follow;)?

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo niee, jak możesz kusić ludzi i się z nikim taką babeczką nie dzielić :(((

    OdpowiedzUsuń
  14. No bez kitu , przecież to tak wygląda, że żal wrzucać do wanny - ja bym chyba zjadła ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. O jaka jestem śliczna i kusząca !!

    OdpowiedzUsuń
  16. mmm, aż chciałoby się zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  17. urocze :D fajna alternatywa do płynów do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedy zobaczyłam tytuł posta, to myślałam, że to może jakaś metamorfoza będzie :D A tu taka niespodzianka :) Nie spotkałam się z babeczkami do kąpieli, a chętnie bym wypróbowała :) Szkoda tylko, że piany nie zrobiła^^

    OdpowiedzUsuń
  19. Urocze babeczki, uwielbiam wszelkie dodatki kąpielowe, no ale zawsze miałam w postaci kuli.

    OdpowiedzUsuń
  20. No faktycznie raz na jakiś czas można zaszaleć, zbyt często to ruina dla kieszeni:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę, że te babeczki kuszą głownie wyglądem i to jest ich największy atut. Tak na pawdę każda kula zawierająca jakiś olej bądź nawilżacz da nam ten sam efekt w kąpieli. Tu placimy za ładny kształt. Ale cóż zrobić, jesteśmy tylko kobietami... :D

    OdpowiedzUsuń
  22. myślę, że nasz portfel na tym nie ucierpi jeśli od czasu do czasu zafundujemy sobie taką przyjemność

    OdpowiedzUsuń
  23. uwielbiam zabierać takie cuda ze sobą do wanny :3

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. musze koniecznie taka babeczkę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mega droga, ale wygląda na prawdziwą :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja miałam jedną i olejki pięknie nawilżyły skórę całego ciała, nie musiałam się później balsamować :D Ostatnio używałam też kuli do kąpieli bomb cosmetics, jutro o niej co nieco napiszę na blogu :D Fajna sprawa, czasem fajnie zrobić sobie takie spa :D

    OdpowiedzUsuń
  27. kuszą mnie niesamowicie te pachnące babeczki - coś czuję że wylądują w świątecznych paczkach u najbliższych :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowne te babeczki, ślicznie się prezentują:)

    OdpowiedzUsuń
  29. może sprawię sobie taki prezent na mikołaja :D

    OdpowiedzUsuń
  30. babeczka nie z tej ziemi i taka, która nie idzie w kobiece boczki :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiedyś muszę wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń