poniedziałek, 23 grudnia 2013

Przedświąteczny, owocowy zawrót głowy.

     Jeszcze tylko jeden dzień i wszyscy zasiądziemy przy wigilijnym stole. Jak co roku, tak i w tym, całe święta spędzę w rodzinnym mieście wraz z moją rodziną. Ale zanim nastanie ten pełen spokoju czas, chciałabym przedstawić Wam dwa woski Yankee Candle.





VANILLA LIME – Orzeźwiające połączenie intensywnej wanilii z cukrem trzcinowym oraz soczystej limonki

     Na sam początek wybrałam wosk, który mniej przypadł mi do gustu. Według producenta jest to połączenie limonki i wanilii. Ja w tym wosku wyczuwam tylko tą pierwszą nutę zapachową. I, niestety, nie określiłabym ją jako miłą i przyjemną...



     Wiadomo - każdy inaczej określiłby dany zapach. Jak dla mnie wosk "Vanilla Lime" pachnie podobnie jak jakiś cytrusowy płyn do mycia naczyń. Jest to bardzo intensywny zapach. Wystarczy odpalić go na 5 minut by był on wyczuwalny w całym pomieszczeniu.

     Jak dla mnie - wosk ten jest bublem. Uwielbiam owocowe zapachy, jednak ten mnie do siebie nie przekonał.


Mandarin Cranberry  - Tętniący życiem zapach słodkich mandarynek i żurawiny z dodatkiem korzennych przypraw.


     A ten oto wosk przypadł mi do gustu. Jak dla mnie jest to idealne, owocowe połączenie. Zapach wosku jest intensywny, aczkolwiek nie duszący. Tak samo jak w przypadku poprzedniego wosku, tak i tutaj wystarczy roztopić wosk na ok. 5 minut by cieszyć się zapachem w całym pokoju.



     Zapach tego wosku kojarzy mi się ze świętami. Głównie chodzi mi tutaj o nutę mandarynek, która równoważona jest przez zapach żurawiny. Aż żałuję, że ten wosk już mi się skończył...

*****

A może któraś z Was miała te woski? Co o nich myślicie?

Wasza A.

19 komentarzy:

  1. vanilla lime też nie przypadł mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam tych zapachów, ale wiem które kupię w kolejności :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z kolei lubię Vanilla Lime, ale bardziej przypadł mi do gustu Sparkling Lemon ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, a ja lubię Vanilla Lime ;(( Wręcz jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ten drugi wosk mam, znam i lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ten ostatni musi pięknie pachnieć :D
    chociaż myślałam, ze limonkowy też byłby ok :p

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam oba. A vanilla lime mam w dużej świeccy.

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę kupić jakiś wosk :)
    wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wanilia i cukier trzcinowy? Musi pachnieć naprawdę słodko. :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tych zapachów, jednak ten drugi tak jak wspominasz na pewno musi pachnieć świętami ;)
    Wszystkiego dobrego :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciągle chcę kupić te woski, ale nie wiem gdzie, nie licząc sklepów internetowych. Jakoś wolałabym sobie w stacjonarnym może nawet powąchać przez opakowanie. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam ;)

    WSZYSTKIEGO DOBREGO :) WESOŁYCH ŚWIĄT :*

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam żadnego wosku YC, stawiam na olejki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam żadnego z nich, choć mandarynka z żurawiną wydaje się kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam oba zapachy, ale jeszcze żadnego nie paliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tych dwóch to ja akurat wolę Vanilla Lime - jako jedyny cytrynowy zapach nie kojarzy mi się z odświeżaczem do wc :D

    OdpowiedzUsuń