piątek, 5 grudnia 2014

Projekt denko - listopad 2014.

    Czas na co miesięczny projekt denko. Mam wrażenia, że im bliżej końca roku, tym mniej zużywam kosmetyków. Naprawdę, nie wiem z czym to jest związane! Może w grudniu będzie lepiej? ;)


1. Płyn micelarny marki Garnier. - Jest to jeden z moich ulubieńców. Dobrze usuwał makijaż, nie podrażniał skóry i nie pozostawiał na niej tłustej warstwy. I co ważne - nie powodował pieczenia oczu. Jedyne czego w nim nie lubię to jego kiepskiej wydajności. Produkt zużyłam bodajże w półtora miesiąca. Mniej więcej.

2. Tonik ściągająco - oczyszczający marki Garnier. - Notka o nim znajduje się tutaj.



3. Żel do golenia dla skóry wrażliwej marki Isana. - Jakiś czas temu przeczytałam na jednym z blogów, iż męskie produkty do golenia spisują się w tej kwestii lepiej niż te damskie. Stwierdziłam - a czemu nie! Wypróbuję jakiś kosmetyk i wyrobię sobie zdanie w tej kwestii. Cóż, nie trafiłam za dobrze. Żel marki Isana był mało wydajny, nie dawał zbyt dobrego poślizgu podczas golenia. Określiłabym go mianem - przeciętniak.

4. Peeling w wersji "Marakuja" marki Joanna. - Kosmetyk ten spisał się u mnie tak dobrze jak wariant jabłkowy. Przyjemnie masował skórę, nie pozostawiał na niej tłustej warstwy, nie wysuszał jej i miał ładny zapach. Czego chcieć więcej? :)

5. Płyn do kąpieli "Jedwab i noni" marki Apart. - Nie wiem czemu wcześniej nie zwróciłam uwagi na kosmetyki z tej serii. Mają cudowne zapachy i wytwarzają przeogromną ilość piany! Już mam kolejny wariant "w obiegu" ;)



6. Jaja do kąpieli z Biedronki. - Nie wiem co mnie podkusiło do ich kupna, skoro babeczki z tego samego sklepu w ogóle się u mnie nie spisały. Kosmetyki miały słabo wyczuwalny zapach, wręcz nijaki. W ogóle nie umilały kąpieli...



7. Olejek łopianowy z czerwoną papryką z Green Pharmacy. - Jak dla mnie jest to niewypał! Produkt ten niesamowicie podrażnił i wysuszył skórę na mej głowie, "dzięki" czemu nabawiłam się łupieżu. Jego resztkę ( tja, 1/3 opakowania ) musiałam wylać...

8. Szampon "Wyrazisty kolor" marki Timotei. - Kosmetyk ten stosowałam wyłącznie na połowę moich włosów. W tym przypadku - ładnie je nabłyszczał, wygładzał, nie powodował ich plątania. A do tego miał przyjemny zapach :)

9. Odżywka do włosów w spray'u dodająca objętości marki Gliss Kur. - Jak wiecie - lubię odżywki z tej serii. Może nie odżywiają zbyt dobrze włosów, ale ułatwiają ich rozczesywanie i nie obciążają ich. Dodatkowo, są bardzo wydajne i często można dostać je w promocji.



10. Mgiełka do ciała "Rome HoneySuckle Amore" z Bath & Body Works. - Jej recenzja znajduje się tu

11. Luksusowy jedwab do ciała ze złocistym pyłem z Eveline Cosmetics. - Za jakiś czas napiszę osobną notkę na jego temat. A w skrócie - produkt nie przypadł mi do gustu, niestety. Nie nawilżał zbyt dobrze skóry. Za to pozostawiał na niej bardzo dużo złotego pyłku, który był dość oporny w zmywaniu.



12. Podkład "Satin Look" marki Vipera. - Odcień niby najjaśniejszy z całej gamy, ale dla mnie i tak był za ciemny. A szkoda, bo kosmetyk posiadał dobre krycie, nie tworzył na skórze efektu maski, dość dobrze matował. Jego jedną z niewielu wad był fakt, iż podkreślał suche skórki. Zużyłam go mieszając z jaśniejszym podkładem.

13. Róż do policzków marki Essence. - Jeden z moich ulubieńców! Był dobrze napigmentowany, ładnie podkreślał kości policzkowe i długo się na nich utrzymywał. Dostępny jest w kilku wariantach kolorystycznych, więc każda z nas powinna znaleźć odcień idealny dla siebie :)



14. Maska nawilżająca marki Ziaja. - Dobry kosmetyk, ale nie tak samo jak wersja z glinką szarą. Ten dość dobrze nawilżał skórę, zmiękczał ją. Jednak nic poza tym.

15. Maska do twarzy z ekstraktem z ogórka. - Maska ta miała postać kawałka materiału nasiąkniętego różnego rodzaju substancjami. Produkt ten dobrze trzymał się skóry, nie zsuwał się z niej. Po 20 - 30 minutach ściągałam go i po prostu wyrzucałam do śmieci ;) Po zastosowaniu kosmetyku moja twarz była miękka i miła w dotyku, a do tego nawilżona.

16. Oliwkowa maseczka do twarzy marki Verona. - Zaliczyłabym ją do grona przeciętniaków. Niby nawilżała skórę, ale efekt ten zanikał po krótkim czasie. Na szczęście, nie zauważyłam by zapychała ona moją skórę.



17. Krem do twarzy przeciwzmarszczkowy z serii "Arnica" marki Flos-lek. - Zużyłam mnóstwo próbek tego kosmetyku i byłam z niego zadowolona. Dobrze nawilżał i odżywiał skórę, niwelował wszelakie suche skórki. Dodatkowo, nie zapychał skóry, nie podrażniał jej. Nie jest to jednak krem matujący, więc część z dziewczyn mogłaby być niezadowolona z lekkiego nabłyszczenia, jakie pojawia się na skórze po jego zastosowaniu.



*****


A jak prezentują się Wasze listopadowe zużycia?


Miłego weekendu, Wasza A.


55 komentarzy:

  1. Tą odżywkę Gliss Kur bardzo lubię :) Moje denko już było :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również ją lubię :) Aczkolwiek chwilowo robię sobie od nich przerwę i zakupiłam jedną marki Schauma ^^

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Może w tym miesiącu pójdzie mi lepiej ^^

      Usuń
  3. Mam tylko micela z Garniera. U mnie jest w sumie wydajny, bo już dość długo go używam :) Niestety u mnie czasami jak zaleci do oczu to piecze :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, przykro mi z tego powodu :( Może moje oczy nie są aż tak wrażliwe jak Twoje? :)

      Usuń
  4. E tam przesadzasz, moim zdaniem dużo zużyłaś, poza mgiełką z BBW [ale o innym zapachu] to nic nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wykończyłam już wszystkie mgiełki z B&BW :< Chyba muszę zaplanować wycieczkę do Wawy ;>

      Usuń
  5. Bardzo duzo zuzyc, gratulacje. U mnie 5 produktow na miesiac to max... Zazdroszcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ja za dużo kosmetyków zużywam? Mój luby często mi to powtarza, a ja nie chcę mu wierzyć ^^

      Usuń
  6. Skoro byłaś zadowolona z szamponu timotei to polecam Ci spróbowanie tego z awokado intensywna odbudowa :) włosy baardzo ładnie pachną i są bardzo miekkie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tę wersję i, niestety, nie przypadła mi do gustu... Szampon bardzo obciążał moje kłaki :(

      Usuń
  7. Olejek łopianowy nie sprawdził się również u mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie ma w składzie coś, co nasze włosy i skóra głowy nie lubią...

      Usuń
  8. Ja bym nie wytrzymała nerwowo jakbym miała zbierać wszystkie saszetkowe próbki :D z denka znam tylko garniera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co o nim sądzisz? ;)

      Haha, czyli z moimi nerwami nie jest tak źle :D

      Usuń
  9. Nie wiem, jak jaja, ale kule do kąpieli z Biedronki wspominam całkiem dobrze. Z kolei ten płyn z Aparta - rewelacja.

    Pozdrawiam

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kul z Biedronki nie miałam :) Za to jaja i muffinki do kąpieli w ogóle się u mnie nie sprawdziły...

      Usuń
  10. nie widziałam tych jajek do kąpieli w Biedronce.
    uwielbiam płyn micelarny z Garniera:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I może dobrze, że ich nie widziałaś? ;) Nie są godne polecenia.

      I ja go bardzo lubię :)

      Usuń
  11. mnie kusi ten micelek z Garniera bo Bebeauty się popsuło :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę płyn z Be Beauty popsuł się? :O A kiedyś tak dobrze się spisywał...

      Usuń
  12. Chyba miałam tą oliwkową maseczkę, ale nie pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  13. sporo tego :)
    masz racje słabo wydajny ten płyn micelarny z Garniera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, że jest tak słabo wydajny. Dobrze usuwa makijaż, nie podrażnia skóry i oczu...

      Usuń
  14. Gratuluję denka, moim włosom jakoś nie służą produkty Gliss Kur. Płynu micelarnego od Garniera też jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn marki Garnier często jest w promocji - warto na niego się skusić :)

      Moje włosy, na szczęście, lubię ich odżywki w spray'u :)

      Usuń
  15. Nie znam nikogo komu by pasował ten olejek z GP, ja się na niego naciełam również :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie czytałam dość sporo pozytywnych opinii na jego temat. Jednak u mnie okazał się totalnym niewypałem :(

      Usuń
  16. u mnie garnierowy płyn micelarny w ulubieńcach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że dużo dziewczyn lubi ten kosmetyk :)

      Usuń
  17. Luksusowy jedwab kusił, szkoda, że nie przypadł Ci do gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdyby lepiej nawilżał skórę i nie posiadał tych koszmarnych drobinek - to bym go polubiła ;)

      Usuń
  18. Nie lubię tego toniku z Garniera, ma za dużo alkoholu ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie - nie był taki zły ;) Choć wolę i tak wersję winogronową.

      Usuń
  19. Mnie się nigdy takie wielkie denko nie udało. A toniki z Garniera używam dość często i sobie chwalę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w przyszłości Ci się uda? ;)

      Ja bardzo lubię wersję winogronową tych toników, ot co :)

      Usuń
  20. U mnie timotei się kompletnie nie sprawdził, miałam łupież po nim! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi to czytać :( U mnie każda z wersji tego szamponu sprawdziła się inaczej.

      Usuń
  21. Ależ to jest mega pokaźne denko! Zużywasz kochana i to na potęgę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywało lepiej, jeśli mogę tak rzec ;) Muszę wykańczać niektóre produkty, bo kończy im się termin ważności :O

      Usuń
  22. zainteresowaly mnie te jajka... szkoda, że okazały się bublem.. :(

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, szkoda... W opakowaniu miały ładne zapachy :(

      Usuń
  23. Uwielbiam ten micer z Bielendy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że dużo dziewczyn go lubi :) I nie dziwię się temu!

      Usuń
  24. Bardzo fajne to denko :) Chyba nie miałam nic z tych rzeczy oprócz toniku Garniera.

    OdpowiedzUsuń