poniedziałek, 5 maja 2014

Owocowe szaleństwo, czyli dwa nowe woski z kolekcji Yankee Candle.

     Na wstępie - parę słów wyjaśnienia. Obiecałam Wam częściej pojawiać się na blogu i zapewne tak by było, gdyby nie dopadło mnie koszmarne zatrucie. Trzy dni męczyłam się w domu, aż było konieczne podłączenie mnie do dwóch kroplówek... Nie, żalić się dłużej nie będę ;) Choróbsko mi pomału miła, więc i mnie będzie tu więcej. Jednak - do rzeczy!

   Dzisiaj chciałabym napisać Wam co nieco o dwóch woskach Yankee Candle z ich najnowszej kolekcji zapachowej. 


ORANGE SPLASH – Aromat świeżych, soczystych, słonecznych i musujących pomarańczy.

   Wosk "Orange Splash" nie pachnie jak typowe pomarańcze, którą uwielbiam zajadać głównie w okresie letnim. Jego zapach kojarzy mi się z pomarańczowymi landrynkami, które jadałam jak byłam dzieckiem. O! Albo z przepysznymi pomarańczowymi żelkami ;) Aromat nie jest sztuczny czy też duszący. Za to jest intensywny i w mgnieniu oka wypełnia każdy, nawet najmniejszy, zakątek pokoju.



   Dla fanek owocowych żelków czy też cukierków - wosk też może być wręcz ideałem. Jednak jeżeli poszukujecie zapachu prawdziwej pomarańczy to możecie być zawiedzione.

   Jeśli chodzi o mnie - bardzo polubiłam "Orange Splash". Jest słodko - owocowy, wyrazisty, długo utrzymujący się w pomieszczeniu. Nie wywołuje duszności czy też bólu głowy. Umila mi te ostatnie deszczowe dni i... kusi do zakupu owocowych żelków ;)



SWEET APPLE – Słodkie, chrupiące i idealnie dojrzałe jabłko prosto z sadu.

   Jak tylko myślę o tym wosku to... robię się spragniona! Zdziwione? ;) Nie ma czym się dziwić - ten wosk pachnie jak typowy sok z jabłek. Jego aromat jest słodki, soczysty. Rzekłabym, że wręcz smaczny - jeśli można tak określić zapach ;)

    Produkt ten zaliczyłabym do grona tych średnio - intensywnych pod względem zapachowym. Wosk musi palić się w kominku około 10 - 15 minut, aby był wyczuwalny w całym pomieszczeniu. W tym przypadku - cierpliwość popłaca. Po jego rozpaleniu, w naszym pokoju pachnie prawie jak w owocowym sadzie ;)


   Dla kogo będzie idealny owy wosk? Dla osób, które lubią słodkie ( lecz nie duszące i mdłe! ) oraz owocowe zapachy. Ja należę do grona jego fanek, ot co :)

   
   Gdybym miała wybierać jeden z powyższych wosków - oczywiście, wybrałabym "Sweet Apple". Jak dla mnie jego zapach jest bardziej naturalny, owocowy. Ujął mnie za serducho już przy pierwszym rozpaleniu w kominku. Bardzo żałuję, iż jest to edycja limitowana. Za jakiś czas z chęcią bym się na niego ponownie skusiła...


Woski otrzymałam w ramach współpracy z Mydlarnią Wrocławską, lecz fakt ten nie wpłynął na moją opinię.



Znacie mnie - nie są to moje ostatnie woski YC ;) Jednak chwilowo od nich "odpoczywam". Muszę zużyć produkty Busy Bee oraz Kringle Candle, które zakupiłam podczas moich ostatnich zakupów ;)


Miałyście woski z nowej serii YC? Co o nich sądzicie?

Wasza A.

44 komentarze:

  1. Uuu a ja bym chciała właśnie zapach typowej pomarańczy, a tu taki żelkowy zaskok..
    No nic, może zrobią kiedyś taki typowo pomarańczowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka typowa pomarańcza byłaby ideałem, mmm! Szkoda, że YC nie ma jej w swojej kolekcji :(

      Usuń
  2. Mnie jakoś nie ciągnie do tych wosków :P Mam 3 i totalnie zapominam o ich paleniu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam wszelakie woski - czy to YC, czy to Busy Bee ^^

      Biedne, takie zakurzone i zapomniane... ;P

      Usuń
  3. musze wkoncu wyprobowac ten produkt
    Zapraszam do mnie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że powinnaś znaleźć wśród nich zapach idealny dla siebie :)

      Usuń
  4. myślę że te słodkie jabłko by mnie w sobie rozkochało ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz soczyste jabłka - to na pewno! :)

      Usuń
  5. miałam okazję poznać ten pierwszy i był bardzo ładny, taki orzeźwiający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, bardzo dobre określenie :) Mi skojarzył się ze słodkimi żelkami i cukierkami ;)

      Usuń
  6. Nie miałam jeszcze żadnego YC:( zbieram się na ich zakup i coś się zebrać nie mogę... Zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku zamówień internetowych warto czekać na darmową dostawę ;)

      Oj, zdrówko jest mi potrzebne. Dziękuję!

      Usuń
  7. Ja nie używam wosków więc nie bardzo mogę się wypowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś jedną z nielicznych, która ich nie miała ;)

      Usuń
  8. Duuużo zdrówka! Teraz już będzie z górki :)
    Co do wosków - drugi mnie zaciekawił. Muszę w końcu obczaić woski, bo kurde - żadnego nie miałam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzekłabym, że jesteś wyjątkowa :D A woski polecam - choć jeden, aby móc samemu stwierdzić czy są one godne uwagi :)

      Usuń
  9. Biedulko Ty moja :( :* Dobrze, że już jest lepiej!
    A te woski chyba jednak sobie kupię :)
    Paliłaś już Busy Bee? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup, kup! :D Tak, wiem - zła kusicielka ze mnie ^^

      Jeszcze nie :( Od powrotu z Białegostoku miałam tylko 1 dzień bez choroby, w którym paliłam tylko powyższy "Orange Splash". Ale nadrobię zaległości! :D

      A Ty paliłaś nowe woski? ;>

      Usuń
  10. Nie mam ani jednego wosku YC i nie wiem, czy kiedyś się skuszę ; )
    Chociaż zapachy wyjątkowo zachęcają, jednak musiałabym spróbować go na żywo.

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można skusić się na jeden wosk - w ramach wypróbowania. Albo kupić jeden na "spółę" z koleżanką ;)

      Usuń
  11. Dobrze, że już lepiej się czujesz:)
    Bardzo lubię woski z YC. Kiedyś skusiłam się na zamiennik i nie ma nawet co porównywać taki badziew;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki to był zamiennik? Lepiej bym omijała go szerokim łukiem :)

      Usuń
  12. nie mam jeszcze ani jednego wosku z nowej serii YC.
    dobrze, że już wyszłaś z tego zatrucia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę - było ze mną nie wesoło :(

      Usuń
  13. Tych wersji YC nie miałam:)
    Wracaj kochana do zdrówka.. oby teraz było już tylko lepiej! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :* Jest coraz lepiej, na moje szczęście :)

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę, że jest poprawa:*

      Przy okazji:)
      Nominowałam Cię do Liebster Blog Award:)
      Jeśli masz ochotę odpowiedzieć na pytania to serdecznie zapraszam:)

      Szczegóły u mnie na blogu:
      http://sensesangel.blogspot.com/2014/05/liebster-blog-award-3.html

      Miłego dnia:)

      Usuń
  14. Chyba z opisu też najbardziej przemawia do mnie jabłuszko. Mam nadzieję, że ze zdrowiem coraz lepiej bidulo :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jabłuszko jest cudowne i... apetyczne ;)

      Jest lepiej, dziękuję :* :)

      Usuń
  15. rozmarzyłam się jak w rzeczywistości pachną :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto powąchać je na żywo - jeśli masz taką możliwość :) Np. w Mydlarniach lub specjalnych stoiskach.

      Usuń
  16. A ja jeszcze nie miałam okazji próbować Yankee :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś jakieś inne woski? :)

      Usuń
  17. zapach pomarańczy to tylko na święta BN :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ten zapach byłby zbyt orzeźwiający i energetyzujący na święta Bożego Narodzenia ;)

      Usuń
  18. Współczuję zatrucia :/. Ostatnio też nie wiem czy się zatrułam, czy z nerwów nie miałam bóli.
    Co do wosków, to jeszcze nie mialam ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam o tych woskach :)Może kiedyś je zakupię, ale zbyt długa wish lista w najbliższym czasie mi na to nie pozwala :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jeszcze jakoś w ogóle nie spróbowałam wosków YC, choć obiecuję sobie to od dłuższego czasu. Myślę, że ten pomarańczowy zapach by mi odpowiadał.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tych jeszcze nie miałam, ale jestem fanką YC więc pewnie prędzej czy później na nie trafię. Tak do końca nie sugeruję sie już opisami zapachów, bo wielokrotnie się zdarzyło że to co mi się powinno podobać było niezbyt fajne, i na odwrót...

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że oba zapachy przypadłyby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdecydowanie bardziej wolę owocowe zapachy od YC, więc może się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ciekawią mnie te zapachy :)

    OdpowiedzUsuń