piątek, 6 lutego 2015

Zdenkowani - styczeń 2015.

   Luty rozpoczął się dla mnie natłokiem pracy i wyjazdami w rodzinne strony. Z obu tych powodów dość rzadko zaglądam na bloga, wybaczcie mi to. Może od przyszłego tygodnia moja sytuacja nieco się poprawi i będę mogła częściej się tu pojawiać ;)

   A dzisiaj przychodzę do Was z projektem denko - w wersji styczniowej. Coraz lepiej idzie mi zużywanie kosmetyków kolorowych. Może niedługo zredukuję ich ilość do minimum? Ach, te marzenia ;)


1. Peeling do ciała "Jeżyna & Malina" z Farmony. - Kosmetyk posiadał bajeczny zapach - podobny do malinowej Mamby ;) Bardzo dobrze masował skórę, może nawet lekko ją podrażniał. Nie pozostawiał na ciele tłustej warstwy, aczkolwiek dość trudno spłukiwało się go z jej powierzchni. I nie wiem czemu - trafiło mi się jakieś twarde, niewygodne opakowanie, które utrudniało mi wydobycie peelingu do końca...

2. Żel pod prysznic w wersji "Marakuja" marki Isana. - Kolejny tani i przyzwoity żel pod prysznic owej marki. Miał przyjemny, owocowy zapach, który umilał mi codzienne branie kąpieli. Nie wysuszał skóry, był dość wydajny. Jestem z niego zadowolona :)

3. Żel pod prysznic "Cookies" od Be Beauty. - Typowy przeciętniak. Miał ciekawy, słodki zapach, ale krótko utrzymywał się on na skórze. Miał nie szczelne opakowanie, przez co część produktu wylewała się podczas jego aplikacji na dłoń. Niby nie wysuszał skóry i nie zrobił mi żadnej krzywdy. Jednak jakoś nie przekonał mnie do siebie ;)


4. Płyn do kąpieli "Migdał i kokos" marki Apart. - Mój ulubieniec! Posiadał cudowny, migdałowy zapach, a do tego wytwarzał bardzo dużą ilość piany. Ach! Idealny produkt do brania dłuższych, aromatycznych kąpieli :)

5. Olejek pod prysznic "Jeżyna & Malina" z Farmony. - Mój kolejny ulubieniec ;) Tak jak peeling - posiadał zapach malinowej mamby. Wytwarzał bardzo dużą ilość piany, a jego zapach unosił się w łazience jeszcze kilka godzin po branej kąpieli. Cudo!

6. Sól do kąpieli o zapachu owocu granatu marki Balea. - Cóż, określiłabym ją jako przeciętną. Wystarczyła mi tylko na jedną kąpiel, choć jest jej dość dużo w opakowaniu. Zabarwiła wodę na czerwono, przez kilka minut można było wyczuć przyjemny, owocowy zapach. Niestety, potem on zanikł i pozostała mi tylko kolorowa woda ;)


7. Olejki do kąpieli w różnych kapsułkach. - Każda z kapsułek zawierała olejek o innym zapachu. Niebieskie pseudo słoneczko pachniało jak męskie perfumy, zielony królik - jak jabłuszko, czerwone serduszko i złota gwiazdka - jak różowa guma Orbit dla dzieci. Ich zapach krótko utrzymywał się w powietrzu, a sam olejek w ogóle nie nawilżał skóry. Szkoda...

8. Płyn do higieny intymnej marki Ziaja. - Uwielbiam produkty tego typu owej firmy. Są łagodne dla skóry, nie podrażniają i nie wysuszają. Do tego są bardzo wydajne i można je dostać w prawie każdym w sklepie w niskiej cenie.

9. Pianka do golenia "Sensitive" marki Isana. - Jakiś czas temu znalazła się wśród ulubieńców. I nic w tym dziwnego! Daje dobry poślizg golarce, dzięki czemu skóra nie jest podrażniona po goleniu. Nie wysusza skóry, ma przyjemny zapach, jest wydajna. Chwilowo używam wersji jabłkowej owego produktu i również jestem z niego zadowolona :)


10. Szampon nadający objętość "Volume Sensation" marki Nivea. - Określiłabym go jako kosmetyk nie wyróżniający się w tłumie. Niby dobrze oczyszczał włosy, ale nic więcej. Nie miały one większej objętości, nie były nabłyszczone czy też jakoś super wygładzone. Jego zapach również określiłabym jako przeciętny. Mi kojarzył się z... trawą.


11. Szampon pielęgnacyjny Hipp. - Bardzo lubię ten kosmetyk. Nie wywołuje łupieżu, łagodzi podrażnienia znajdujące się na skórze głowy, nie powoduje plątania włosów. Jest wydajny, ma przyjemny zapach. Szkoda tylko, że dość trudno znaleźć go w takich drogeriach jak Rossmann czy Drogeria Natura.

12. Antyperspirant "Intensive Ultra Dry" marki Adidas. - Nie polubiłam się z tym produktem. Nie chronił dobrze przed potem, potrafił brudzić ubrania, a jego zapach był dość duszący. W przyszłości na pewno do niego nie powrócę.

13. Maska do stóp Exclusive Cosmetics. - Przyjemny produkt do stosowania w ramach domowego SPA. Dawał lekki efekt chłodzenia, co zimą raczej nie należy do najprzyjemniejszych odczuć. Co do samego działania kosmetyku - lekko nawilżył skórę, ale nic poza tym. Myślę, że trzeba by było stosować taką maskę minimum 3 razy w tygodniu, by zobaczyć jakieś spektakularne efekty.


14. Masło do ciała "Papaya" z The Body Shop. - Jego recenzja znajduje się tu.

15. Regenerujący krem do rąk z Be Beauty. - Na jego temat możecie poczytać w tym poście.


16. Żel pod oczy ze świetlikiem i herbatą marki Flos-lek. - Jego recenzja znajduje się tutaj.

17. Nawilżające serum do twarzy "Super Power Mezo Serum" z Bielendy. - Na jego temat poczytacie tutaj.

18. Tonik bio aloesowy marki Ziaja. - Był to przyjemny kosmetyk, ale nie dorastał do pięt tonikowi ogórkowemu tej samej marki. Dość dobrze odświeżał skórę, lekko ją nawilżał. Jest wydajny i dostępny w przystępnej cenie. Myślę, że bardziej spisze się w przypadku osób z cerą tłustą czy mieszaną niż z suchą ;)


19. Żel do mycia twarzy z olejkiem pomarańczowym marki Ava Laboratorium. - Jego recenzję znajdziecie tutaj.

20. Płyn micelarny do cery naczynkowej z Lirene. - Jak dla mnie to bubel. Kiepsko usuwał makijaż z twarzy, a tym bardziej z okolic oczu. Do całkowitego demakijażu zużywałam minimum 4 lub 5 płatków! Jedynym jego plusem był fakt, iż nie podrażniał skóry. I był dość tani.

21. Maseczka peel - off marki Balea. - Jedna z gorszych maseczek tego typu, jakie testowałam w swoim życiu. Dość mocno pachniała alkoholem, a do tego wysuszała moją skórę. To przez nią nabyłam się dość sporej ilości suchych skórek w okolicach nosa. Nie polecam jej kupna, o nie.


22. Puder do twarzy Baby Face Pore Powder marki It's Skin. - Więcej na jego temat przeczytacie w tym poście.

23. Krem BB z serii Good Afternoon marki Skinfood. - Jego recenzja znajduje się tutaj.

24. Podkład matująco - rozświetlający Glam & Matt marki Lirene. - Po pierwsze, kosmetyk ten w ogóle nie matuje skóry. Ba! Po jego zastosowaniu świeci się ona jak bombka! Po drugie, kolor nr 02, czyli niby naturalny, jest dość ciemny i w okresie zimowym musiałam rozjaśniać go innym podkładem. Niby dość dobrze krył, ale po mniej więcej 5 - 6 godzinach znikał z twarzy w tempie ekspresowym. Nie polubiłam się z nim, niestety.

25. Tusz do rzęs "Magnetic Look" z Eveline Cosmetics. - Na jego temat możecie poczytać tutaj.


****


Stosowałyście któryś z powyższych kosmetyków? Jeśli tak to co o nich sądzicie?



Miłego wieczoru, Wasza A.

62 komentarze:

  1. peeling mam aktualnie - pachnie bajecznie! :) a żel isana miałam - też jeden z najulubieńszych zapachów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, te peelingi z Farmony - urzekają nas swoimi zapachami ;) A ja chyba wolę wersję z pingwinkiem - jeśli chodzi o żele z Isany ^^

      Usuń
  2. mam chrapkę an 14 :) ładnie Ci poszło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam to masełko! Cudownie pachnie i dobrze nawilża skórę :)

      Usuń
  3. zel pod prysznic Isany ale w innych zapachach - fajne są jak na tak niską cenę :)
    sól Balea tylko jakiś kwiatowy, ładny zapach, wody nie barwi raczej bo jest bladoróżowy i szkoda że się nie pieni.
    Maseczki z Balea ma siostra i nie narzeka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że te sole marki Balea w ogóle nie pienią się. Chociaż - jakie sole do kąpieli to robią? ;)

      Miałam dość sporo żeli z Isany i na chwilę obecną moim ulubionym jest ten z pingwinkiem ;)

      Hm, wszystko zależy od osoby, jej cery i rodzaju maseczki ;) Jak dla mnie ta była zbyt wysuszająca.

      Usuń
  4. oj Ziaję Intimę miałam z kwasem laktobionowym:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, tej wersji nie miałam. Muszę ją wypróbować :)

      Usuń
  5. Szampon Volume Sensation u mnie sprawdził się bardzo dobrze. Faktycznie zwiększał objętość włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy chyba są zbyt odporne na działanie tego typu produktów ^^

      Usuń
  6. uwielbiam ten krem do rąk be beauty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :) To jest moje drugie zużyte opakowanie :)

      Usuń
  7. Ostatnio coraz więcej dobrego czytam o tym serum z Bielendy chyba się na niego skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ;) Moim zdaniem, działanie ma bardzo dobre. Tylko jest dość niewydajne, szkoda...

      Usuń
  8. Miałam krem BeBeauty ale inną wersję, jednak nie przekonują mnie te kremy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam jeszcze krem w białej tubce z Be Beauty ;) U mnie, na szczęście, dobrze się spisały ^^

      Usuń
  9. Sporo znajomych produktów, szczególnie żel z Isany:) Bardzo je lubię, bo są tanie i ładnie pachną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Chyba nie spotkałam się nigdzie z tak tanim i jednocześnie dobrym żelem pod prysznic :)

      Usuń
  10. wow, dużo zdążyłaś zużyć. ja bardzo lubię płyny do kąpieli z Farmony. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie lubię ich serię Tutti Frutti ;) Głównie peelingi i olejki do kąpieli.

      Usuń
  11. Fajne denko:) te kapsułki wyglądają ciekawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tylko wyglądają ;) Niestety, ani nie dają długotrwałego zapachu, ani ich olejek nie nawilża skóry.

      Usuń
  12. "Cookies" od BeBeaut mi bardzo przypadł do gustu, polubiłam go. :) Miałam tą maseczkę z Balea, dla mnie była jakaś dziwna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dusiłam się od zapachu tej maseczki. Już nie wspomnę o jej dość tragicznym działaniu na mą skórę...

      Usuń
  13. Uwielbiam produkty Farmony, pachną obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w klubie! ;) Ich seria Tutti Frutti jest moją ulubioną :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Staram się zużywać swoje zapasy najszybciej jak potrafię ;)

      Usuń
  15. Malina & Jeżyna to jedna z moich ulubionych linii zapachowych z Tutti Frutti :)
    Szkoda, że te kolorowe kapsułki takie słabe bo słodko wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba wolę wersję z wiśnią - cudo! ;)

      A szkoda, szkoda... Cóż, jedna kapsułka nie kosztowała nawet jednej złotówki - może dlatego tak kiepsko się sprawdziły ;)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Starałam się jak mogę - by było tego jak najwięcej ;)

      Usuń
  17. Kiedyś często używałam tych kapsułek. Ten puder mnie zaintrygował, zaraz poczytam o nim więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A też kupowałaś te kapsułki w DM-ie czy dostałaś je w jakimś polskim sklepie? Nie mogłam ich nigdzie znaleźć u siebie :(

      Usuń
  18. Szkoda, że olejki okazały się być zwyklaczkami bez właściwości nawilżających. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, szkoda. Głównie po to kupiłam te kapsułki :(

      Usuń
  19. Nic jeszcze nie trafiło w moje dłonie :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś skusisz się na jakiś z tych produktów, kto wie ;)

      Usuń
  20. podzielam opinię o tym podkładzie lirene.. jeden wielki błysk na twarzy;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko ja nie jestem z niego zadowolona... Chwilowo jestem zniechęcona do podkładów owej marki :/

      Usuń
  21. też miałam kiedyś kapsułki do kąpieli o różnych kształtach, kolorach i zapachach, które również nic ciekawego nie robiły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, czyżby wszystkie kapsułki takie były? Szkoda...

      Usuń
  22. Ja lubię żele pod prysznic z Isany, są tanie i można sobie urozmaicać zapachowo kąpiel ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Za taką cenę - żal ich nie kupić! A do tego większość z nich ma cudowny zapach :)

      Usuń
  23. Słodko wygląda opakowanie tego pudru :D :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wygląda ;) Tylko szkoda, że puder spisuje się dobrze tylko z jednym podkładem...

      Usuń
  24. Spore denko ale ja niestety nic nie znam z Twoich kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś uda Ci się poznać któryś z powyższych kosmetyków :)

      Usuń
  25. dość spore denko, ja z Bielendy mam inne serum i po 3 tygodniach efektów nie wiedzę ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie serum miałaś? Kurcze, szkoda, że w ogóle nie widzisz jakichkolwiek efektów po nim...

      Usuń
  26. Ciekawa jestem szamponów Nivea, może znajdę wśród nich odpowiedni dla moich włosów. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię wersję szamponu "Diamond Volume", bodajże ;) Cudownie pachnie i rzeczywiście nabłyszcza włosy i delikatnie dodaje im objętości :)

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. Niektóre produkty używałam od kilku miesięcy i dopiero teraz zakończyły swój kosmetyczny żywot :)

      Usuń
  28. Spore denko :) Wstyd się przyznać, ale nic jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, wstyd ;) Może kiedyś skusisz się na któryś z powyższych produktów ;)

      Usuń
  29. Dobrze, że nie skusiłam się na Cookies z Biedronki:)
    Tonik BIOaloesowy uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wow, niezłe to denko. Też uwielbiam płyny do higieny intymnej z Ziaji. Teraz akurat testuję AA, ale chyba wrócę do korzeni.

    OdpowiedzUsuń
  31. Spore denko, gratuluję zużyć :)

    OdpowiedzUsuń