poniedziałek, 15 lipca 2013

Niby zwyczajny gratis do peelingu, a potrafił zdziałać takie cuda... ;)

Hej dziewczyny!

   I jak mijają Wam wakacje? Może zwiedziłyście już jakieś ciekawe miejsca? Jestem ciekawa - co tam u Was słychać? :) Ja chwilowo jeżdżę raz w swoje rodzinne strony, a raz do rodziny mojego W. Dopiero w połowie sierpnia czeka mnie mój wakacyjny wyjazd, a dokładniej lot do Londynu :) Jestem podekscytowana, ponieważ nigdy nie byłam w Anglii. Może któraś z Was była w Londynie i może polecić mi jakieś ciekawe miejsca do zobaczenia? ;)

    A przechodząc do sedna dzisiejszej notki - chciałabym przedstawić Wam pewien kosmetyk, o którym zapewne większość z Was nie słyszała. W zeszłym roku do produktu 3 w 1 z Under Twenty otrzymałam pomadkę ochronną do ust. Niby zwyczajny gratis, standardowo niedostępny do kupienia w drogeriach, a tak dobrze się u mnie sprawował.


    Nie pamiętam wagi ani składu kosmetyku. Przyznam szczerze, iż wtedy mało mnie to interesowało ;) Na początku byłam dość sceptycznie nastawiona do tego produktu. Wątpiłam w to, iż jakiś tam gratisik może okazać się ciekawym kosmetykiem. I, o dziwo, przeżyłam miłe zaskoczenie :)


   Pomadka znajdowała się w białym, plastikowym opakowaniu, na którym znajdowało się mnóstwo serduszek i strzałeczek. Można przypuszczać, iż kosmetyk przeznaczony był dla dość młodych dziewczyn. Sam produkt miał delikatnie różowy odcień, który w ogóle nie był widoczny na ustach. W żaden sposób mi to nie przeszkadzało, ponieważ od pomadek tego typu oczekuję dobroczynnego działania na me usta, a nie ich zabarwiania.


    Pomadka dość dobrze nawilżała moje usta, zapobiegała powstawaniu suchych skórek i bardzo dobrze spisywała się, gdy na dworze panował mróz. Nawet nieźle jak na "zwykły" gratisik do peelingu do twarzy, prawda? ;)

    Bardzo lubię odkrywać takie kosmetyczne perełki. Szkoda tylko, iż ten produkt nie jest dostępny w drogeriach... 


A może któraś z Was również zakupiła peeling z Under Twenty z załączoną pomadką? ;)

Miłej nocki, Wasza Al. :)

21 komentarzy:

  1. nie mam ani peelingu ani pomadki, ale prezentuje się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie miła niespodzianka jak na gratisik;)
    Już teraz życzę udanego pobytu w Londynie!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam bo w ogóle z reguły nie kupuje tych kosmetyków :P

    OdpowiedzUsuń
  4. niestety nie miałam, ale bardzo kusisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciary mnie przechodza na sama mysl o tej marce :) bardzo sie nie lubimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny gadżet:D szkoda że tego duetu nie widziałam u siebie nigdzie:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że nie ma już tej pomadki ;( Bo lubię żel do mycia twarzy z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiedziałam, że under 20 ma nawet pomadki w swojej ofercie:)
    zaintrygowała mnie i szkoda, że nie jest dostępna w regularnej cenie

    OdpowiedzUsuń
  9. w regularnej sprzedaży miało być;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz widzę pomadkę z tej firmy. Bardzo ładnie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem uzależniona od takich pomadek, serio! :D

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładnie wygląda na ustach, które wyglądają na odżywione i nawilżone :)

    OdpowiedzUsuń
  13. często używam pomadek ochronnych ale tej jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja takiej nie miałam, bo ogólnie produktów under 20 nie kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie się prezentuje ta pomadka. Londynie nigdy nie byłam, ale ostatnio marzy mi się bardzo, także zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja ostatnio kupiłam całkiem fajną pomadkę ochronną z Bell w Biedronce za uwaga 1,99zł :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie widziałam nigdy pomadek ochronnych tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  18. nic z tej firmy nie mialam :)

    OdpowiedzUsuń