niedziela, 23 lutego 2014

Dobre, bo polskie - część 1.

     W ramach małego urozmaicenia - postanowiłam wprowadzić na moim blogu cykl postów "Dobre, bo polskie". Jak zapewne pamiętacie, jakiś czas temu 'modny' był TAG o tym samym tytule. Ja postanowiłam zrobić z tego serię notek. Myślę, że wiele polskich firm posiada dużo perełek w swoim asortymencie. A ja mam zamiar je wyszukać ;)

     W każdym poście z tej serii będę przedstawiać Wam po 5 kosmetyków ( czy to tych z kolorówki, czy tych z pielęgnacji ), które zachwyciły mnie swoim działaniem. We wrześniu zeszłego roku przedstawiłam już 5 firm kosmetycznych oraz ich produkty, które sprawdziły się u mnie. Jeżeli jesteście ciekawe tych kosmetyków - notka znajduje się tutaj :)

     Dzisiaj przedstawię Wam 5 polskich kosmetyków z działu "kolorówka", które przypadły mi do gustu pod różnymi względami :)

     Podkład ten dokładnie zrecenzowałam w tym poście. Kosmetyk marki Bell idealnie sprawdził się na mojej mieszanej skórze. Matowił ją, lecz nie podkreślał suchych skórek, które się na niej znajdowały. Nie tworzył efektu maski, długo się na niej utrzymywał. Jego cena również zachęca do przetestowania. Za 8 - 10 zł dostaniemy podkład o dobrej jakości :)


     Bazę pod cienie marki Hean zapewne zna prawie każda z nas :) W małym słoiczku znajduje się kosmetyk, który przedłuża trwałość cieni oraz podbija ich pigmentację. Dzięki niej cienie utrzymują się na powiece cały dzień, a ich odcień jest o wiele bardziej intensywny. Baza jest tania i wydajna. Warto się na nią skusić :)



     Do grona moich ulubionych, polskich kosmetyków zalicza się również lakier piaskowy marki Lovely. Posiada on cudowny, intensywny odcień czerwieni, w którym zatopione są brokatowe drobinki. Produkt ten bardzo ładnie prezentuje się na paznokciach - nawet tych krótkich :) Jego cena również jest przystępna, a sam lakier można dostać w różnych wariantach kolorystycznych.



     Na sam koniec przedstawię Wam dwa tusze marki Lovely, które zawładnęły moim serduchem. Kosmetyk "Spectacular Me" dokładnie zrecenzowałam Wam w tym poście. Jak dla mnie - jest to tusz idealny! Ładnie wydłuża i pogrubia rzęsy, wyraźnie je podkręca. Dodatkowo, nie skleja rzęs i nie osypuje się w ciągu dnia. I to za cenę nie większą niż 10 zł ;)



     Drugi tusz marki Lovely, "Volume Booster", również stał się moim ulubieńcem. Tak jak jego poprzednik - bardzo ładnie podkreślał rzęsy. Dzięki niemu były one wydłużone i podkręcone - wyglądały o niebo lepiej niż bez niego! Jeżeli jesteście ciekawe jak tusz prezentuje się na rzęsach - zapraszam Was do tej notki :)

*****

     Jestem ciekawa - co myślicie o tego typu serii postów? Jakie są Wasze ulubione polskie kosmetyki? Podzielcie się swoją opinią :)

Buziaki, Wasza A.

51 komentarzy:

  1. jestem ciekawa tych tuszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tej piątki znam tylko lakier :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam nigdy żadnego z tych produktów... te tusze zawsze kojarzyły mi się z bublami (tandetą), ale widzę, że wiele bloggerek je sobie zachwala. Lakier piaskowy od lovely jest moim marzeniem, ale wolę ten srebrzysty :)
    o pozostałych produktach nie mam bladego pojęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię ten tag :)

    a co do kosmetyków zaprezentowanych przez Ciebie, to... o żadnym jeszcze nigdy nie słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest ten 'pierwszy raz' :) Warto je wypróbować - nawet jak się nie sprawdzą to nie będzie żal tych 10 zł ;)

      Usuń
  5. Ciekawi mnie ta baza, muszę przyznać, że jej nie posiadam. ;)

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Baza Hean jest najlepsza. Innych kosmetyków z tego posta nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również bardzo ją polubiłam :) Chociaż przyznam, iż podobnie do niej spisuje się baza marki Kobo :)

      Usuń
  7. Tusze i baza mnie zaciekawiły!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam lakier z Lovely w innym kolorku, ale jestem bardzo zadowolona:)
    Ciekawy pomysł na notki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam żadnej z tych rzeczy, ale baza od dłuższego czasu mnie kusi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spectacular me również całkiem niedawno zawładnął moim sercem. Drugi tusz chyba będzie następnym na liście zakupów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie go polecam! Sama mam zamiar wypróbować inne tusze marki Lovely :)

      Usuń
  11. bardzo lubię ten piaskowy lakier, reszty nie znam :)
    b. fajna seria- czekam na więcej perełek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że seria Ci się spodobała :) W najbliższym czasie pojawi się nowy post z kolejnymi polskimi kosmetykami - perełkami :)

      Usuń
  12. Mam tylko lakier piaskowy o niebieskim odcieniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. tusze wydają się ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mnie te tusze nie zachwyciły na tyle aby do nich powrócić a lakiery lovely no cóż mi nie podpasowały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu podoba się co innego, wiadomo :)

      Usuń
  15. Miałam tylko bazę Hean i była całkiem dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomysł na post świetny !! Nigdy nie zastanawiałam się jakie polskie produkty uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam akurat ten tusz Booster i jest bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę wypróbować te tusze, ogólnie zauważyłam, że ta marka ma kilka fajnych egzemplarzy. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam ani jednego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurka, nie znam nic z tych polskich rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się z nimi zapoznać :) Za kilka - kilkanaście dni na moim blogu napiszę kolejny post z serii - może tamte kosmetyki będą Ci znane? ;)

      Usuń
  21. ja bardzo lubię ten fluid! :-)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę koniecznie kupić jakiś tusz Lovely, wszyscy chwalą, a ja nie wiedzieć czemu się wzbraniam:P

    OdpowiedzUsuń
  23. fajna seria:) szczerze tej bazy nie znam, ale muszę jej poszukać:)

    OdpowiedzUsuń
  24. tusz booster jest także moim ulubieńcem, mam już chyba jego 5 opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie bardzo go lubisz :D Ja chwilowo mam za dużo tuszy, ale jak większość z nich wykończę to na pewno skuszę się na któryś z powyższych wariantów :)

      Usuń
  25. fluidu nie miałam tuszów równeiż :D aczkolwiek mnie zaciekawiły bardzo;p

    OdpowiedzUsuń
  26. pierwszy raz słyszę - zaciekawiłaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  27. podkład i baza hean to moje nr 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny pomysł z tą serią postów o polskich kosmetykach :) Kiedyś robiłam taki TAG i muszę przyznać, że trochę się nagłowiłam, żeby znaleźć tylko nasze, polskie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam - nawet mnie wtedy otagowałaś :D

      Jakiś czas temu znalazłam dwie strony, na których znajdowały się nazwy polskich producentów kosmetyków. Dzięki nim wiem, których firm produkty będę szukać na drogeryjnych półkach ;)

      Usuń
  29. Pierwszy raz widzę te kosmetyki, zainteresowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Na bazę bym się skusiła, szukam jakiejś dobrej. Tej nie znałam. Zawsze warto poznać opinię innych osób, nie raz bywa pomocna :) Miłego życzę! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej na temat tych tuszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na posty, które podlinkowałam powyżej - tam znajdują się dokładniejsze recenzje tych tuszy do rzęs :)

      Usuń
  32. Świetny jest ten podkład z bell :)

    OdpowiedzUsuń
  33. uwielbiam piaskowe lakiery Lovely,mam sporą kolekcję

    OdpowiedzUsuń
  34. Bazę z Hean mam i uwielbiam :))

    OdpowiedzUsuń
  35. Na piaski Lovely już tyle razy się czaiłam, że chyba wreszcie jakiś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Na polskim rynku jest bardzo dużo tanich a dobrych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  37. Z Lovely moim nieśmiertelnym faworytem jest Pump Up Volume :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Tusze bym najchętniej wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Tusz Volume Booster również bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń