niedziela, 11 sierpnia 2013

Moja mała przygoda z ziołami, czyli jak sprawdził się u mnie wywar z korzenia łopianu.

Hej dziewczyny!

     Od jakiegoś czasu mam dość spory problem z wypadaniem włosów. Sama nie wiem czym to jest spowodowane - wyniki mam w normie, chwilowo niczym się nie stresuję. Mimo wszystko - postanowiłam walczyć z tym, zanim na głowie zostaną mi tylko kępki włosów ;)

      Z tego też względu postanowiłam zakupić parę torebeczek różnych ziół, które niby są skuteczne w walce z wypadającymi włosami. Dzisiaj chciałabym przedstawić pierwsze z nich, czyli rozkruszony korzeń łopianu.


    Korzeń łopianu, jak i resztę ziół, zakupiłam w aptece DOZ za ok. 2,50 zł. Saszetka ma wagę 50 g i starczyła mi mniej więcej na 6 - 7 płukanek. Myślę, że po takiej ilości wywarów mogę stwierdzić, czy zauważyłam jakiekolwiek rezultaty w ich stosowaniu.


     Ziółko jest dość mocno rozdrobnione, co stwarza małe problemy podczas jego odcedzania od wywaru. Zdarza się, że jakaś część korzenia pozostanie w miseczce. A potem okruszki te pozostają na włosach. Niezbyt przyjemne uczucie - tym bardziej podczas szczotkowania / rozczesywania kłaczków.


     No, ale przejdźmy do rzeczy! Wywar przygotowuję tak, jak jest napisane na odwrocie saszetki. Jedną łyżkę korzenia łopianu zalewam szklanką ciepłej wody i ogrzewam aż do wrzenia. Następnie całość gotuję przez ok. 3 - 5 minut i zostawiam 15 minut pod przykryciem. I przecedzam ;)

1 łyżeczka korzenia łopianu...

Szklanka wody...

I podgrzewamy całość! :)
     A tak prezentuje się korzeń łopianu po podgrzaniu:


       Do powstałego wywaru dolewam jeszcze troszkę chłodnej wody, aby nie poparzyć swojej głowy ;) A kiedy go stosuję? Od razu po umyciu głowy. A potem stosuję jeszcze odżywkę lub maskę do włosów.


     Przy pierwszych dwóch użyciach owej płukanki - nie zastosowałam żadnej dodatkowej odżywki. Chciałam zobaczyć jak wpłynie ona na wygląd moich włosów. I co zauważyłam?

     Moje kłaczki ładnie błyszczały i były miękkie w dotyku. Jednakże zastosowanie jakiejkolwiek odżywki było konieczne, ponieważ miałam dość spore problemy z rozczesaniem włosów. Jak po prawie każdym szamponie ;)

     Co do zmniejszenia wypadania włosów - nic takiego nie zauważyłam. Możliwe, że zbyt krótko używałam tej płukanki. Jednakże chwilowo do niej nie powrócę, bo używam lotionu regenerującego z serii Receptury Babuszki Agafii.

*****

A Wy macie jakieś doświadczenia z ziółkami, które mają zmniejszyć wypadanie włosów?

Buziaki, A. :)

26 komentarzy:

  1. niestety nie mam z takimi ziółkami doswiadczenia;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś jakieś ziółka do wcierania w skórę głowy, ale zapach był okropny. Wręcz nie mogłam wytrzymać. Niestety nie pamiętam jakie to były roślinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam cierpliwość do płukanek. Kupię, zrobię, a później nie mam chęci i czasu by znowu się w to bawić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿

    Moje wlosy tez strasznie wypadaja juz od lat. Ostatnio zaczelam
    uzywac vitaminy wiec zobaczyny co z tego wyniknie.

    Bardzo ciekawy post.

    ❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿❀ ✿

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam korzenia, jednak obkupiłam się kosmetykami z łopianem, jedynymi płukankami jakie robiłam to kawowa i cytrynowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałąm ani korzenia ani kosmetykó z łopianem :) jak zwykle jestem 100 lat za Murzynami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja od pewnego czasu łykam witaminki z grupy B i zauważyłam, że zmniejszyło się wypadanie i pojawiły się też całkiem nowe baby hair. Nie jest to efekt spektakularny, ale satysfakcjonujący.

    OdpowiedzUsuń
  8. koniecznie muszę to wypróbować bo mi włosy nawet nie wypadają - one wychodzą garściami!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie mam żadnego doświadczenia z takimi ziołami. Ale teraz zaczęłam pić siemię lniane :) Może spróbuj z tym? :>

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze z ziołami nie próbowałam, a też mam problem z wypadaniem włosów

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz spotykam się z taką płukanką ;) Ja z pewnością też potrzebowałabym dodatkowej odżywki, bo moje włosy strasznie się plączą ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. nasze babki stosowały takie metody ziołowe i miały piękne włosy

    OdpowiedzUsuń
  13. W moim ostatnim wpisie znajdziesz przepis na ziołową wcierkę, która mi i mojej mamie pomaga. Włosów wypada już o wiele mniej i czekam aż przestaną wypadać w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O prosze jakie domowe SPA sobie zafundowałaś, też mi włosy wypadają, tez walczę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie probowalam takiego spoobu:P

    OdpowiedzUsuń
  16. Za pewen nie zauwzyłaś zmniejszenia wypadania bo dość krótko stosowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czekam na Twoją opinię po dłuższym stosowaniu tej płukanki. Też borykam się z wypadaniem włosów i wiem jaki to problem. A takich cudów jeszcze nie próbowałam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. To nie dla mnie... Znając mnie użyłabym raz i leżałoby aż się przeterminuje :P

    OdpowiedzUsuń
  19. och nie miałabym cierpliwości, ani wystarczającego zapału żeby raczyć siebie takimi przyjemnościami.

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. tak jest to torba z Croppa, chyba tylko oni mają tak ''słodziachne :P'' torby :D

    podoba mi się tu wiec obserwuję i cichutko liczę na mały rewanżyk :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze, że u mnie jeszcze wieeele włosów na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że płukanka nie zmniejszyła wypadania włosow ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gorąco polecam płukankę z pokrzywy. Wypróbowałam na moich włosach i sprawdziła się bardzo dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie stosowałam takich rzeczy hhhee

    OdpowiedzUsuń