wtorek, 3 września 2013

Projekt denko - sierpień 2013.

Hej wszystkim!

   Nie wiem jak Wy, ale ja dzisiaj mam totalnego lenia! Miałam zrobić mały lifting mojego bloga, posprzątać mieszkanie, napisać parę recenzji... I nic z tego nie zrobiłam! Ogarnęła mnie wielka niemoc i jedyne na co mam ochotę to wylegiwać się w łóżku ;)

   Jednak jakoś zebrałam się w sobie i piszę oto dzisiejszą notkę dotyczącą co miesięcznego projektu denko. W zeszłym miesiącu nie zużyłam dużej ilości produktów - wyjazd do Anglii zrobił swoje ;)


1. Korzeń łopianu. – o ziółku tym wspominałam w tej notce. W planach mam zakupienie kolejnych opakowań i używanie ich regularnie. Może wtedy zobaczę jakieś efekty? / Cena – 2,49 zł

2. Maska regenerująca do włosów suchych, zniszczonych, ciemnych „Henna Wax” marki Pilomax. - 70 gramowe opakowanie otrzymałam na czerwcowym spotkaniu blogerek i wzięłam się za nie dopiero pod koniec lipca. I to był mój błąd! Maska dobrze nawilżała i wygładzała moje włosy, które dzięki niej lepiej się układały i były mięciutkie w dotyku. Jedyne co mi w niej przeszkadzało to zapach – maska pachniała jak farba do włosów, fuj. / Otrzymane na Wrocławskim Spotkaniu Blogerek.


3. Zmywacz do paznokci Nailty. - Kiedyś byłam jego wierną fanką. Byłam zadowolona, że dobrze zmywa wszelakie lakiery, a do tego nie wysusza płytki paznokcia. Przy trzecim opakowaniu tego produktu – sytuacja drastycznie się zmieniła! Moja płytka paznokcia była nadmiernie wysuszona, a do tego zabarwiona na jakiś dziwny, żółtawy odcień. Jestem na NIE! / Cena – ok. 5 zł


4. Intensywne serum modelujące biust „Push-up Cure” od Efektimy. - O kosmetyku tym wspominałam w tej notce. Niestety, serum niekorzystnie wpływało na mój biust, więc zużyłam je jako balsam do ciała ;) W tym przypadku spisało się dość dobrze – nieźle nawilżało i odżywiało skórę. / Otrzymane w ramach współpracy z Klubem Kejt.

5. Wygładzający peeling do ciała z marchewką i płatkami owsianymi marki Zielone Laboratorium. - Co do tego kosmetyku mam mieszane uczucia. Niby dobrze peelingowało i masowało skórę, pozostawiało ją delikatną w dotyku. Jednakże miał dość specyficzny zapach, który nie przypadł mi do gustu, oraz jego konsystencja utrudniała nieco jego użytkowanie ( tzn. za każdym razem większa jego ilość znajdowała się w wannie / prysznicu niż na ciele ). / Otrzymane na Wrocławskim Spotkaniu Blogerek.

6. Krem na dzień dla cery tłustej z serii „Optimals Oxygen Boost” marki Oriflame. - Mój ulubieniec zeszłego miesiąca! Krem bardzo dobrze nawilżał i matował skórę na długi czas. Do tego był bardzo wydajny, co było jego dodatkowym plusem. / Otrzymane do testowania od Wizaż.pl


7. Maska – opatrunek wzmacniająco – łagodząca na twarz, szyję i dekolt z serii „Rosacal” marki Tołpa. - O tym kosmetyku już nie długo napiszę oddzielną notkę. A w skrócie – maseczka jak maseczka. Dobrze nawilżała i wygładzała skórę. Nic ponadto. / Otrzymane w ramach współpracy z Klubem Kejt.

8. Aktywna maseczka termiczna odmładzająco – oczyszczająca z Eveline Cosmetics. - A o tej maseczce możecie poczytać tutaj. Zużyłam jej dwa opakowania i jestem z niej bardzo zadowolona :) / Otrzymane w ramach współpracy z Klubem Kejt.

9. SOS Multifunkcyjna maseczka – peeling do twarzy, szyi i dekoltu 5 w 1 z Eveline Cosmetics. - Jedna z najgorszych masek, jakie używałam do tej pory. Kosmetyk ledwo co nawilżał skórę, a zamiast tego pozostawiał na niej nieprzyjemną, lepką warstewkę... Moja pierwsza i ostatnia saszetka tego produktu.  / Otrzymane na Wrocławskim Spotkaniu Blogerek.



10. Maskara nadająca efekt sztucznych rzęs „False Lashes” od Lovely. - O tym tuszu pisałam w tej notce. Zwyczajny przeciętniaczek. / Otrzymane w ramach współpracy z Klubem Kejt.

11. Maskara wydłużająca rzęsy „Illegal Length” od Maybelline. - Naczytałam się o niej dość sporo pozytywnych recenzji, a sama byłam nią rozczarowana... Słabo wydłużała rzęsy, a do tego dość często tworzyła na nich grudki – co nie wyglądało estetycznie. Bubel... / Wygrana w konkursie.

12. Korektor rozświetlający „Modeling Illuminator” marki Kobo Professional. - Bodajże rok temu otrzymałam go w ramach testowania od portalu Ofeminin. Byłam nim zachwycona! Ładnie rozświetlał okolice oczu, zmniejszając przy tym widoczność cieni. Dodatkowo – nie zbierał się w zmarszczkach, nie wysuszał skóry i dość długo się na niej utrzymywał. Szkoda, że był to kosmetyk z edycji limitowanej :( / Otrzymane w ramach testowania od portalu Ofeminin

13. Baza pod cienie Kobo Professional. - Pisałam o niej w tej notce. Bardzo przypadła mi ona do gustu i zużyłam ją prawie do ostatniego maźnięcia. Niestety, resztka kosmetyku mi zaschła. Na pewno jeszcze kiedyś do niej powrócę :) / Cena – ok. 17 zł

I parę kosmetyków, które wykończyłam w Londynie:


14. Odżywka do włosów zniszczonych z Gliss Kura. - Zawiodłam się na tym kosmetyku. Jedyne co dobrze robił to delikatnie wygładzał włosy i ułatwiał ich rozczesywanie. O zgrozo, obciążał też moje kłaczki i zwiększył ich przetłuszczanie się. / Cena - 1 funt

15. Szampon 2 w 1 z Dove. - Ten szampon jest kompletnym nieporozumieniem! Koszmarnie przesuszał włosy, plątał je niemiłosiernie, a do tego... wywołał u mnie łupież! Bubel nad bublami! / Cena - 1 funt

16. Żel pod prysznic "Free Time" marki Nivea. - Ten kosmetyk bardzo przypadł mi do gustu. Miał prześliczny zapach, nie wysuszał skóry, a dobrze ją oczyszczał. Przyjemniaczek :) / Cena - 1 funt

17 i 18. Próbki żeli do mycia twarzy z Under Twenty. - Obydwa produkty mogę zaliczyć do tych dobrych, ale nie zachwycających swoim działaniem. Dobrze oczyszczały skórę, pozostawiały ją delikatną w dotyku. Nic więcej. / Otrzymane w boxie Face & Look.

*****

   Nie jestem zadowolona z sierpniowego projektu denko. Więcej kosmetyków przybyło mi niż się 'wykończyło'. Oby we wrześniu było lepiej :)

A jak wygląda Wasz sierpniowy projekt denko?

Buziaki, A. 

33 komentarze:

  1. Ja z tego zmywacza z Biedronki polubiłam jedynie opakowanie, które sobie zostawiłam i przelewam do niego zmywacz z Isany, który ma za duży otwór w butelce :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam wczoraj kupić tą maseczkę eveline sos, ale widać, że dobrze że się nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Peeling marchewkowy ogromnie mnie zaintrygował...

    OdpowiedzUsuń
  4. już od jakiegoś czasu myśle o waxie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie w sierpniu też wiele więcej przybyło kosmetyków, ale wrzesień z tego co widzę będzie dużo lepszy, już kilka kosmetyków zużyłam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację z tymi zapachami wosków, że można nie trafić... Ale zupełnie o tym zapomniałam i zamówiłam te co mi się podobały :P Są fajne opisy :) I powiem ci, że trafiłam i jestem zadowolona :D

      Usuń
  6. bazę z kobo mam i mnie jakby uczuliła o.O powieki mnie swedziały ;c a żel pod prysznic free time miałam w wersji wiekszej :D i bardzo przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta odżywka z Gliss Kura pieknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak dla mnie dobrze działa. gratuluję denka :)

      Usuń
  8. Oj ten zmywacz jest okropny, moja mama go ma i użyłam kilka razy, masakra. Kusi ta baza pod cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ej -sporo tego -nie masz co marudzić!
    Ten peeling marchewkowy mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja robie takie wakacyjne,ale zabiorę się do niego w przyszłym tyg,bo teraz go nie ogarnę..
    właśnie,widzę,że u Ciebie też tak jest-przybywają nowe kosmetyki,a starych mało ubywa :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Spore i bardzo ładne denko!!


    Zapraszam do mnie w odwiedzinki:
    www.aneczka84.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. całkiem spore to denko :)
    również mam maskę pilomax i uwielbiam ją <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Co do tego zmywacza to słyszałam od wielu dziewczyn że też się tak u nich działo, szczerze polecam zmywacz od Issany w Rossmannie, świetny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo tego :D ja w sierpniu zużyłam tylko trzy produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam część z tych produktów. Zmywacza z Biedronki nie polubiłam, za to maskara Lovely bardzo przypadła mi do gustu, tuż po zużyciu połowy opakowania, kiedy konsystencja zgęstniała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Całkiem spore denko :) Znam krem z serii Optimals, tylko ja miałam niebieski -całkiem fajny był, leciutki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też mam bazę KOBO, kupiłam ją kiedyś dzięki Twojej recenzji :) Jestem z niej bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiele ciekawych kosmetyków wykorzystałaś w tym miesiącu :) Pozostaję na dłużej i zaczytuję się w lekturze recenzjowej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ładne denko :)

    http://monika-agness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne denko ;) Mam tę maskę z Pilomax i mam nadzieję, że się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Poza zmywaczem z Biedry nic nie miałam. Też na początku go lubiłam, zużyłam kilka buteleczek, a później zauważyłam, że z moimi paznokciami jest coś nie tak, rozdwajały się, więc zmieniłam zmywacz i naglę problem znikł.

    Ja mam dosłownie manię :P Jeśli jadę gdzieś za granicę to patrzę w internecie czy dany kraj ma u siebie interesujące mnie sklepy, jeśli tak to sprawdzam najbliższą lokalizację i mam nadzieję, że uda mi się tam tak przypadkiem trafić :P Tak było z LUSH :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Żadnego z tych kosmetyków nigdy nie używałam. Ale denka gratuluję!
    Teraz myję buzię żelem kremowym z Under 20 i jestem megaa rozczarowana.. nie wiem, czy to króryś z tych w próbkach.. Ale no nie polecam jakbyś chciałą kupować :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam kiedyś ten zmywacz i dawno już go nie widziałam :(

    OdpowiedzUsuń
  24. gratuluję zużyć :) ten żel nivei pachnie cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Niezłe to Twoje denko. W porównaniu z moim to zużyłam multum kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń