Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Britney Spears. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Britney Spears. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Hidden Fantasy by Britney Spears.

    Do pewnego okresu nie byłam przekonana do wydawania zbyt dużej ilości pieniędzy na perfumy. Do trzeciego roku studiów mój najdroższy zapach nie przekraczał 80 -100 zł ;) Można rzec, iż jako studentka byłam aż nadto oszczędna i wolałam wydać większą sumę na jakieś rozrywki niż drogie kosmetyki.

    Jednak pewnego, zimowego dnia - stwierdziłam, że czas to zmienić ;) I, w ramach prezentu na Gwiazdkę, zażyczyłam sobie od mojego W. dwa zapachy. Pierwszym - oczywiście było "Heat Rush" od Beyonce, a drugim - "Hidden Fantasy" od Britney Spears. Jeżeli jesteście ciekawe jak pachną perfumy gwiazdy pop - zapraszam do czytania :)


    Perfumy, jakie posiadam, mają objętość 100 ml. Z tego co wiem - dostępne są również flakoniki o pojemności 30 oraz 50 ml. Jednakże ich wygląd ( nie licząc rozmiarów ;) ) jest taki sam. Opakowanie ma kształt ciemno czerwonej, rzekłabym, iż nawet bordowej kuli, do której przyczepiona jest spora ilość okrągłych kryształków. Korek, który przykrywa atomizer, również ma kształt kuli - czyżby nie było jej tutaj trochę za dużo? ;) Dodatkowo, perfumy zapakowane są w bordowy kartonik o sporych wymiarach.

    W skład perfum "Hidden Fantasy" wchodzą takie nuty zapachowe jak:

Wiśnia, wanilia, słodka pomarańcza, mandarynka, grejpfrut, werbena, jaśmin, ciastko neapolitanka, jakaranda, goździk, lilia, sandałowiec, bursztyn, piżmo

    Przyznam, że zamawiałam ten zapach "w ciemno". Nigdy wcześniej go nie wąchałam. Ba! Tej wersji nie widziałam nawet w perfumeriach ( o dziwo ). Po przeczytaniu jego nut zapachowych zaryzykowałam i poprosiłam mojego W. by mi ją zakupił. Czy żałuję tego wyboru? Nie ;)


    "Hidden Fantasy" jest zapachem idealnym na zimę. Kojarzy mi się ze Świętami, spędzaniem czasu z rodziną i ciepłym kominkiem. Można wyczuć w nim słodkie nuty owocowe, aczkolwiek są one pomieszane z korzennymi przyprawami. Jest to zapach intensywny i dla niektórych mógłby okazać się zbyt duszący. Jak dla mnie - perfumy te są kobiece, seksowne i hipnotyzujące. Nadają się albo do stosowania w okresie zimowym, albo latem - wieczorami. Myślę, że nie pasowałyby w upalne, letnie dni.

    Od razu po aplikacji kosmetyku na skórę wyczuwam słodkie i lekko kwaskowate aromaty owoców cytrusowych. Po kilku minutach zapach ten zmienia się - staje się bardziej intensywny, mogłabym rzec, iż lekko przytłaczający, aczkolwiek intrygujący. To właśnie w tej chwili czuć dość wyraźnie zapach goździków - jakby wymieszanych z pomarańczą i innym, nieco bardziej cierpkim owocem. 


    Określiłabym go jako zapach ciepły, otulający, dość długo utrzymujący się na skórze. O dziwo, można go wyczuć nawet po kąpieli ;) Oczywiście, jeżeli popryskamy nim skórę w okolicach nadgarstka czy też szyję. Wiadomo - na ubraniach czuć go o wiele dłużej :)

    Cena perfum waha się od 65 zł do nawet 200 zł za flakonik o pojemności 100 ml. Jestem nieco zdziwiona aż tak dużą rozbieżnością cen. 


    Perfumy "Hidden Fantasy" mam już na wykończeniu. Prawdopodobnie pod koniec stycznia wylądują w denkowej torbie. Czy do nich wrócę w przyszłości? Możliwe, aczkolwiek kuszą mnie jeszcze inne zapachy BS ;)


A może któraś z Was również posiada lub posiadała perfumy owej gwiazdki?


Miłego dnia, A.

sobota, 14 grudnia 2013

Nowości kosmetyczne i nie tylko :)

     Ostatnio na blogach zauważyłam mały wysyp postów dotyczących zamówień w ramach Dnia Darmowej Dostawy czy też tych, które pokazywały cóż ciekawego przyniósł Wam Święty Mikołaj ;) Ja czekałam z tym postem, ponieważ chciałam, aby wszystkie paczki trafiły wreszcie w moje łapki. I oto nadszedł ten czas ;)


     Moim jedynym zamówieniem, które poczyniłam w ramach Dnia Darmowej Dostawy, były produkty z Aromatelli. Już od pewnego czasu kusiły mnie ich granulki zapachowe. Jednak kiedy w ich ofercie ujrzałam woski sojowe - wiedziałam, że muszę u nich wreszcie coś zamówić!

     I tak oto skusiłam się na 2 opakowania granulek zapachowych, 2 sojowe woski oraz jeden olejek do kominka.


     Kilka dni po otrzymaniu paczuszki z Aromatelli zaczęłam dostawać paczuszki od panów i pań Mikołajowych ;) Pierwsza Pani Mikołajowa doskonale wiedziała, że uwielbiam długie, ciepłe kąpiele i to, że w wolnych chwilach lubię coś gotować czy też piec. W mojej paczuszce znalazłam dużą, różaną kulę do kąpieli oraz mini zestaw z foremkami silikonowymi i książeczką do robienia własnych pralinek.


    Jestem uzależniona od kubków, a tym bardziej od tych, które mają motyw babeczkowy, muffinkowy lub w jakiś inny sposób przypominający słodkości ;) Z tego też względu, kiedy otrzymałam powyższe cudeńko, byłam zachwycona! W blaszanych pudełeczku już wylądowała kawa o smaku Rafaello ;)


     Ostatnią paczuszkę otrzymałam od mojego osobistego Pana Mikołaja. Już od jakiegoś czasu marzyły mi się jakieś inne zapachy niż mgiełki z Bath & Body Works, od których może i jestem uzależniona, ale których zapachy zaczęły mnie lekko męczyć.

     W paczuszce znalazłam wodę toaletową "Heat Rush" od Beyonce oraz wodę perfumowaną "Hidden Fantasy" od Brintey Spears. Każda buteleczka ma pojemność aż 100 ml! Kiedy ja to zużyję? ;)


*****


Życzę Wam miłego weekendu!

 Wasza A. ;)