Hej dziewczyny!
Na początku lipca "pomęczę" Was trochę postami, które miały pojawić się pod koniec czerwca, ale z powodu mojego braku czasu - nie pojawiły się. Dlatego też dzisiaj chciałabym pokazać Wam co nowego zakupiłam w ubiegłym miesiącu. A trochę się tego uzbierało ;)
Jak zapewne duża część z Was, tak i ja otrzymałam Boxa z "Face & Look". Nie miałam żadnych problemów z otrzymaniem paczuszki, z czego byłam bardzo zadowolona. Pudełeczko było szczelnie zapakowane i nic z niego nie zaginęło :)
Na początku czerwca udało mi się upolować lakier piaskowy z serii "Baltic Sand" marki Lovely. A żebym nie miała problemów ze zmywaniem tego typu lakierów - zakupiłam również bazę "Peel off" z Essence.
Nie, nie byłam w drogerii DM ;) We Wrocławiu w centrum handlowym "Gaj" znajduje się małe stoisko z niemiecką chemią i tak oto upolowałam 3 kosmetyki marki Balea:
Za cały zestaw zapłaciłam 14 zł - odżywka kosztowała 5 zł, a jeden żel 4,50 zł. Do tej pory widziałam te kosmetyki za o wiele wyższe kwoty, więc myślę, iż opłacało się kupić te cudeńka ;) Tym bardziej, że mają obłędne zapachy!
A przy okazji pobytu w Tesco udało mi się zakupić 2 dezodoranty Fa za 6 zł sztuka. Nieco żałowałam, iż miałam dość ograniczony wybór co do zapachów, no ale! Ich niska cena za bardzo mnie kusiła ;)
Tyle naoglądałam się postów z zakupami z Minti Shop, że i ja skusiłam się na parę drobiazgów z tego sklepu ;) I tak oto w moje ręce wpadło...
... korektor oraz błyszczyk powiększający usta marki Elf oraz rozświetlacz w płynie "High Lights" z Technic. Za całość zapłaciłam nie całe 28 zł plus koszt przesyłki. Paczuszka dotarła do mnie cała i zdrowa, a do tego pięknie zapakowana :)
Przedostanie nowości to zakupy z Biedronki. Tym razem skusiłam się na szczoteczkę do zębów Colgate, dwie sztuki maseczek i peelingów marki Bielenda oraz tinta z Bell w odcieniu nr 11. Z tego co wiem błyszczyk ten był jeszcze dostępny w dwóch odcieniach - w czerwonym i w pomarańczowym. Ja skusiłam się na wersję różową :)
I oto moje ostatnie z czerwcowych zakupów, czyli zamówienie w aptece internetowej DOZ. Postanowiłam nieco bardziej zadbać o swoje włosy, tym bardziej, iż ostatnio zaczęły wypadać mi w zbyt dużych ilościach z niewiadomego mi powodu. Nafty kosmetycznej jeszcze nie używałam, ale ziółka - już poszły w ruch ;) Z korzenia łopianu jak i liści rozmarynu przyrządzam sobie płukanki do włosów, a z nasion kozieradki - wcierki. Jestem ciekawa - czy pomogą mi one w choć niewielkim stopniu :)
******
I to by było na tyle! Następnym razem opowiem Wam co nieco o kosmetycznych ulubieńcach czerwca oraz pokażę co udało mi się zużyć z moich kosmetycznych zbiorów ;)
Życzę miłego wieczoru, Al. :)








