Witajcie Kochane!
Na początek chciałabym Was przeprosić, że bywam tu nieco rzadziej i odpisuję na Wasze komentarze z opóźnieniem. Chwilowo mam mały sajgon na uczelni i muszę dość dużo czasu poświęcić na naukę i robienie projektów. Ale obiecuję - postaram się bywać tu częściej i skrobnąć nawet krótki post :)
Dzisiaj chciałabym zrobić małe podsumowanie tego tygodnia pod względem otrzymanych przesyłek. Jako, że weekend spędzam w moim rodzinnym domu, miałam szansę otworzyć wreszcie dwie paczuszki, które tutaj doszły.
W pierwszej paczuszce znalazły się dwa kosmetyki marki Balea, które otrzymałam w ramach nagrody dodatkowej w konkursie na blogu Tonii. Chciałabym bardzo jej podziękować za nagrodę :** Są to pierwsze kosmetyki z Balei, które mam możliwość używać. Oczywiście - oba już dzisiaj wypróbowałam :) Żel pod prysznic z serii limitowanej ma zapach identyczny jak ananasowy żelek Haribo, a krem do rąk pachnie jak jogurt wieloowocowy. Mniam! :)
W drugiej przesyłce znajdowały się kosmetyki firmy Eveline Cosmetics, które również wygrałam - tym razem na jednych z kobiecych portali. Najbardziej urzekł mnie balsam i żel pod prysznic o zapachu orchidei. Jednak chwilowo muszą one poczekać na swoją kolej używania ;)
Ostatnia paczuszka to produkty firmy Efektima. Uwielbiam testować wszelakie maseczki do twarzy, a tutaj znalazłam ich aż pięć! Zapewne już niedługo zdam Wam relacje jak się spisują :) A jakie maseczki dokładnie otrzymałam? Są to - maseczka skutecznie odmładzająca 3D, maseczka glinkowa oczyszczająca, maseczka błyskawiczna peel - off, maseczka doskonale nawilżająca oraz maseczka błotna przeciwzmarszczkowa. Oprócz tego w paczce znalazłam kurację anty - cellulitową Cellu - Cure oraz intensywne serum modelujące biust Push up - Cure.
Kosmetyki firmy Efektima do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
A teraz pędzę pisać raporty na poniedziałkowe laboratoria i może wreczcie obejrzę jakiś film z moim W. ;)
Miłego weekendu! :)


