Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rival de Loop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rival de Loop. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 stycznia 2014

Nowości grudniowe + informacja na temat konkursu Seboradin.

     Może na samym początku wspomnę o konkursie Seboradin, który zakończył się dokładnie tydzień temu. Jego wyniki miały ukazać się najpóźniej do jutra, czyli do piątku. Jednakże do tej pory nie dostałam jeszcze odpowiedzi na temat weryfikacji Waszych zgłoszeń od firmy, z którą przeprowadzałam ten konkurs. Wiem, że osoby biorące w nim udział mogą być zniecierpliwione. I rozumiem to z całego serduszka :) Jednak musicie jeszcze trochę poczekać, niestety. Dopóki wybrane przeze mnie zgłoszenia nie zostaną zaakceptowane i zweryfikowane ( a dokładnie zweryfikowanie polubień na fb ) przez firmę - nie mogę ogłosić zwycięzców.



     A przechodząc do zasadniczego tematu dzisiejszej notki - chciałabym pokazać Wam cóż nowego udało mi się zakupić w grudniu. W szczególności, że doszły do mnie dwa zamówienia z Ebay.com :) 


     Na początku grudnia po raz pierwszy skusiłam się na zakupy na stronie ebay.com . Przyznam, że miałam dużo wątpliwości co do tej 'czynności'. Bałam się, że moja przesyłka zaginie gdzieś po drodze albo, że zatrzyma ją Urząd Celny. Na szczęście, dotarła do mnie cała i zdrowa :)

     Skusiłam się na oczyszczający krem BB marki Holika Holika. Dodatkowo, w paczuszce znalazłam 2 próbki kremu CC marki Tony Moly. Całość kosztowała mnie nie całe 17 zł. Tak, tyle mniej więcej kosztują kremy BB z serii Petit - jeżeli kupujemy je u azjatyckich sprzedawców :) A wysyłka jest za darmo.


     Pod koniec grudnia dotarła do mnie druga paczka z jednego z koreańskich ( bodajże ;) ) sklepów. Tym razem znalazłam w niej... pędzelek. Dość dużo naczytałam się o podróbkach znanych pędzli, które można zakupić na Ebay'u. Ten, widoczny na zdjęciu, kosztował mnie ok. 5 - 6 zł ( wysyłka - 0 zł ). Jeszcze go nie używałam, ale jestem ciekawa jak się spisze :)


     Skusiłam się też na małe zakupy w Rossmann'ie. Uzupełniłam zapas maseczek i dezodorantów. A dodatkowo, postanowiłam wypróbować sławny zmywacz do paznokci z Isany oraz gąbeczki do makijażu. Przyznam, iż zmywacz jest GENIALNY! Czemu wcześniej nie wpadł on w moje ręce? ;)


     Nie byłabym sobą, gdybym nie zakupiła jakichkolwiek świeczek / wosków / granulek zapachowych ;) Tym razem wybrałam 2 produkty dostępne w Biedronce - "Wanilia i Pomarańcza" z serii La Rissa oraz "Jabłko i Cynamon".


     Miałam w planach "napad" na sklep z niemiecką chemią i zakup paru żeli marki Balea. Niestety, sklep ten był nieczynny ( i nadal jest... ). Z tego też względu, wybrałam się do Drogerii Natura i zakupiłam żel pod prysznic Lirene o winogronowym zapachu oraz kosmetyk marki Palmolive, który pachnie jak jogurt morelowy ;)


     Ostatnie produkty to 3 kosmetyki marki Farmona, które dostępne były w formie zestawu. Tyle dziewczyn o nich pisało, więc postanowiłam je zakupić i wypróbować. I zakochałam się w piernikowym peelingu, ot co ;)

*****

     Jako, że moje uzależnienie od zamawiania na Ebay.com jest na zaawansowanym poziomie, to tym razem skusiłam się na produkt nie kosmetyczny. Jednak o tym napiszę już w innym poście ;)

Życzę miłego dnia, Wasza A.