Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gosh. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gosh. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 sierpnia 2014

Projekt denko - lipiec i sierpień 2014.

     Chyba po raz pierwszy w mojej "karierze blogowej" przedstawię Wam 2 - miesięczny, a nie miesięczny, projekt denko. Przyznam, że nie miałam motywacji i czasu, aby usiąść na spokojnie przy denkowej torbie i opisać zużyte przeze mnie produkty ;) No, ale! Kiedyś musiałam się za to wziąć. Tak więc - zaczynajmy! :)


1. Płyn lawendowy do twarzy marki Fitomed. - Płyn ten bardzo dobrze odświeżał i nawilżał skórę. Latem, gdy temperatura na dworze sięgała ponad 30 stopni, był dla mnie zbawieniem! Jednakże posiada on jedną wadę... A mianowicie - ma koszmarny zapach! Intensywny i duszący. Gdy go stosowałam - nie mogłam oddychać przez kilkanaście sekund ;)

2. Płyn micelarny z serii "Sebio vegetal" marki Yves Rocher. - Kosmetyk ten idealnie sprawdza się w przypadku demakijażu twarzy. Robi to w prawie ekspresowym tempie. Nie podrażnia skóry, nie wysusza jej. Niestety, nie sprawdził się u mnie w przypadku usuwania makijażu z oczu. W tym przypadku - nieco podrażnia on skórę na powiekach oraz powoduje lekkie pieczenie oczu.

3. Dwufazowy płyn do demakijażu marki Flos-lek. - Recenzja na jego temat znajduje się w tym poście.

4. Gruboziarnisty peeling normalizujący do twarzy z Eveline Cosmetics. - Kilka miesięcy temu stosowałam jego kolegę - peeling "drobnoziarnisty". I muszę przyznać, że to jego poprzednik spisywał się u mnie lepiej. Owy produkt dość słabo masował twarz, przez co miałam wrażenie, że niedokładnie ją oczyszczał. Kosmetyk nie wysuszał skóry, nie pozostawiał na niej tłustego filmu. Peeling ma swoje wady oraz zalety, jednakże ja już po niego nie sięgnę.



5. Żel pod prysznic "Violet Passion" marki Isana. - Żel jak żel. Miał przyjemny zapach, który dość krótko utrzymywał się na ciele. Produkt nie wysuszał skóry, aczkolwiek też jej nie nawilżał. Wyróżnia go za to niska cena - ja kupiłam go za 2,99 zł :)

6. Olejek do kąpieli "Brzoskwinia & mango" z Farmony. - Uwielbiam ten olejek! Posiadał niesamowity zapach, którzy przypominał mi egzotyczne drinki z palemką :) Dodatkowo, po dodaniu go do wody wytwarzał bardzo dużą ilość piany. Moim zdaniem - jest to dość wydajny produkt. O ile ktoś nie wlewa go w ilości 1/4 - 1/2 opakowania na jedną kąpiel ;)

7. Pianotwory z Biedronki. - Kiedy zauważyłam post na ich temat na blogu Moniki - wiedziałam, że muszę je mieć ;) Może i nie są zbyt wydajne, ale umilały mi codzienną kąpiel. Tworzyły bardzo dużą ilość piany, jednakże ich zapachy nie były aż tak intensywne. Dla jednych jest to wada, dla innych - zaleta. Nie każda z nas lubi mocne aromaty :)

8, 9 i 10. Peelingi do ciała marki Bielenda w wersji zapachowej: arbuz, winogrona i papaja. - Jak zapewne kojarzycie - peeling arbuzowy był moim ulubieńcem jakiś czas temu. Pokochałam go za zapach i za jego działanie peelingujące. Niestety, wersja winogronowa i z papają nie przypadła mi do gustu. Zapachy tych wariantów były mdłe, nijakie, a produkty w wręcz zaskakująco szybkim tempie rozpuszczały się na ciele. Szkoda.

11. Mus do kąpieli z ekstraktem z truskawek ze Starej Mydlarni. - Jego recenzja znajduje się w tym poście.



12. Szampon przeciwłupieżowy do włosów osłabionych oraz do pielęgnacji skóry głowy marki Clear. - Cóż, szampon ten nie spisał się u mnie najlepiej. Ani nie zwalczył mi łupieżu, ani nie zaprzestał wypadania włosów. Jedynymi jego zaletami są - przyjemny zapach, wydajność, nie wysuszanie i nie splątywanie włosów.

13. Odżywka do włosów w spray'u do włosów łamliwych i matowych marki Gliss Kur. - Skusiłam się na nią za namową dziewczyn, które obserwują mnie na fb :) Sporo z Was polecało odżywki z tej serii, więc zakupiłam tą z płynnym jedwabiem. Na początku nieco obciążała mi moje włosy, ale efekt ten zanikł po kilku pierwszych użyciach :) Produkt ułatwia rozczesywanie włosów oraz delikatnie je nabłyszcza. Polecam :)

14. Balsam do włosów "Odżywczo - Regeneracyjny" z serii Bania Agafii. - Niestety, produkt ten nie przypadł mi do gustu. Kosmetyk obciążał moje włosy, które po jego zastosowaniu wyglądały jakbym nie myła ich z 2 - 3 dni. Jestem nim rozczarowana :(



15. Antyperspirant "Floral Protect" marki Fa. - Bardzo często kupuję produkty owej firmy. Są tanie, mają przyjemne zapachy i dobrze chronią przed potem.

16. Woda toaletowa "Zmysłowa Magnolia" marki Świt Pharma. - Zakochałam się w tym zapachu! Jest intensywny, kobiecy, urzekający. Dla niektórych może wydawać się zbyt ciężki i raczej nieodpowiedni na lato. Ja, mimo wszystko, uzależniłam się od niego ;) 



17. Próbka kremu BB. - Wybaczcie, ale zapomniałam zapisać nazwę owego produktu. Pomijając to - raczej nie skuszę się na jego pełnowymiarową wersję. A to głównie z tego powodu, iż kosmetyk podkreślał pory oraz suche skórki.

18. Podkład kryjący "Make up HD" marki Soraya. - Kosmetyk ten zaliczyłabym do grona "przeciętniaków". Dość dobrze krył niedoskonałości, nie wysuszał skóry. Jednakże odcień 01, czyli niby najjaśniejszy, nadawał by się dla osób albo z dość mocną opalenizną, albo dla tych dziewczyn co często bywają w solarium!

19. Podkład "So Matte Perfect Stay" z Miss Sporty. - Kosmetyk ten posiadałam w najjaśniejszym odcieniu i służył mi on do rozjaśniania ciemnych podkładów. W tej roli - spisywał się dość dobrze. Trudno ocenić mi go "solo", bo prawie zawsze stosowałam go w duecie :)

20. Szminka "High Gloss" marki Gosh. - Jej recenzja znajduje się tu.

21. Tusz do rzęs "Scandal Eyes - Rockin' Curves" marki Rimmel. - Polubiłam ten tusz. Wydłużał i podkręcał rzęsy, a dodatkowo delikatnie je pogrubiał. Na początku byłam przerażona jego gigantyczną szczoteczką, ale później przyzwyczaiłam się do niej :) 

22. Korektor do brwi z Eveline Cosmetics. - Jego recenzja znajduje się w tym poście.



23. Pianka do golenia z Wilkinson. - Pianka ta znalazła się w moich kosmetycznych ulubieńcach maja. Daje ona niesamowity poślizg na skórze, co ułatwia nam golenie. Dodatkowo, ma przyjemny zapach i nie wywołuje alergii. W przyszłości na pewno ponownie się na nią skuszę :)

24. Chusteczki nawilżane lawendowe Dada. - Bardzo lubię produkty Dada. Chusteczki zawsze są mocno zwilżone płynem, nie wysychają szybko, dobrze usuwają kosmetyki kolorowe z dłoni albo... kurz z szafek ;)



25. Próbki kremów do twarzy. - Każda z tych próbek spisała się u mnie bardzo dobrze. Kremy nawilżały skórę, a większość z nich - nawet ją matowała. Wyjątek stanowią próbki kremów z serii "Arnica" marki Flos-lek, które nieco nabłyszczały twarz.



Stosowałyście któryś z powyższych kosmetyków? Jeśli tak - co o nim / o nich sądzicie?


Miłego weekendu - Wasza A.

wtorek, 22 października 2013

Moja kolekcja kosmetyków do ust.

Hej dziewczyny!

    Już od wielu lat jestem maniaczką wszelakich produktów do ust. Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez nałożenia na nie choćby pomadki ochronnej! Takie moje małe uzależnienie ;) Z tego też względu dzisiaj chciałabym przedstawić Wam moją kolekcję kosmetyków „naustnych” ;)


     Od razu, na samym początku, ostrzegam, iż będzie to raczej dłuuugi post. Mam nadzieję, że Was nim nie zanudzę ;)

POMADKI OCHRONNE



1, 2 i 3. Balsamy do ust „Kisses” w trzech wariantach – Chocolate Kiss, Sherbet Kiss oraz Toffee Kiss. - Wszystkie trzy stoją na moim biurku i używam ich zazwyczaj przed pójściem spać – aby dodatkowo nawilżyć usta. Balsamy nie barwią warg, ale delikatnie je nawilżają i przepięknie pachną :)

4. Fruit Lip Balm marki Bell. - No cóż, jest to raczej przeciętny balsamik do ust. Ledwo co je nawilża, pozostawia na nich dziwną warstwę. Nie przekonał mnie do siebie.

5. Balsam do ust „Fruity Shine” w wersji truskawkowej marki Nivea. - Mam go w swojej kolekcji od wakacji, a dopiero kilka dni temu po raz pierwszy go użyłam ;) Nie jest to moja pierwsza pomadka do ust owej marki. Bardzo je lubię ze względu na dobre nawilżenie, jakie dają.

6. Masełko kokosowe do ust z Yves Rocher. - Jak może pamiętacie, kosmetyk ten znalazł się kiedyś wśród moich ulubieńców. Masełko dobrze nawilżało i odżywiało usta. Szkoda tylko, że znajdowało się w słoiczku – nie za bardzo przepadam za takimi opakowaniami :)

POMADKI DO UST


     Do pewnego czasu nie preferowałam tego typu kosmetyków do ust. Większość szminek, jakie posiadałam, strasznie przesuszało moje wargi, a do tego zbierały się one we wszelakie załamania na nich się znajdujące. Dopiero w wakacje przekonałam się, że istnieją jeszcze pomadki spisujące się nieźle na moich ustach :)

POMADKI W ODCIENIACH POMARAŃCZOWYCH / KORALOWYCH



7. Pomadka Rouge Carisse w odcieniu „301 Dating Coral” marki L'oreal. - Już wspominałam o niej w poście na temat pomadek nabłyszczających. Przyznam szczerze, iż z czasem coraz lepiej spisywała się na moich ustach. W tym miesiącu to właśnie ona najczęściej na nich gościła :)

8. Pomadka w kredce Color Boost w odcieniu „03 Orange Punch” z Bourjois. - Nabłyszczająca pomadka w przepięknym, oranżowym kolorku. Uwielbiałam używać ją latem, choć zapewne zimą również do niej powrócę. Ładnie nabłyszcza usta, nie podkreśla suchych skórek – jestem na tak :)

9. Pomadka w odcieniu „61 I'm a lobstar!” z Essence. - Niestety, nie podbiła mojego serca. Trzeba było się namęczyć, aby ładnie prezentowała się na ustach. A do tego bardzo szybko z nich znikała.

POMADKI W ODCIENIACH RÓŻU



10. High Gloss Lipstick w odcieniu „010 Classic Rose” marki Gosh. - Co nieco o tej pomadce znajdziecie tu.

11. Pomadka w odcieniu „02 Sparkling Romance” z Essence. - Mam o niej to samo zdanie, jak w przypadku jej oranżowej koleżanki. Nic specjalnego.

12. Pomadka z serii Nude w odcieniu nr 603 z Celii. - Kosmetyk ten zaczęłam używać dopiero jakieś 2 tygodnie temu, więc jeszcze nie chciałabym jej oceniać. Jedyne co mogę stwierdzić to fakt, iż pozostawia bardzo delikatny kolorek na ustach i ma śliczny, winogronowy zapach :)

13. Pomadka Eliskir w odcieniu 05 z Wibo. - Bardzo lubię tę pomadkę! Ma śliczny beżowo – różowy odcień, ładnie prezentuje się na ustach. Do tego, nie wysusza ust i nie podkreśla suchych skórek :)



14. Pomadka „Glam & Sexy” w odcieniu 42 z Bell. - Jedna z lepszych pomadek, która znajduje się w moich zbiorach. Ładnie podkreśla i nabłyszcza usta, a do tego ma prześliczny zapach.

15. Pomadka do ust w odcieniu nr 540 z Eveline Cosmetics. - Była to moja pomadka nr 1 podczas tegorocznej wiosny. Ma śliczny, intensywnie różowy odcień, który bardzo ładnie podkreśla i uwydatnia usta. A do tego dość długo się na nich utrzymuje.

16. Pomadka Moisture Renew w odcieniu „210 Fancy” marki Rimmel. - A to jedna z gorszych pomadek, które posiadam. Jest twarda, trudno nakłada się ją na usta i potrafi podkreślać suche skórki. Jestem na nie!

17. Pomadka nabłyszczająca w odcieniu „200 Get the Nudes Paper!” z Catrice. - To właśnie tą pomadkę najczęściej używałam w sierpniu. Przepięknie nabłyszczała usta, delikatnie je nawilżała i dość długo się na nich utrzymywała. Bardzo ją polubiłam :)

     Wśród tych pomadek powinna znaleźć się również pomadka z Maybelline oraz z Miss Sporty, o których wspominałam w tym poście. Niestety, pozostawiłam je w swoim rodzinnym domu :(

BŁYSZCZYKI



     Od zawsze lubiłam używać błyszczyków – czy to tych w odcieniach różu, czy tych w odcieniach czerwieni. W swojej torebce zawsze noszę minimum 2 kosmetyki tego typu :) A oto moja skromna kolekcja:

BŁYSZCZYKI W ODCIENIU CZERWONYM



18. Pomadka w płynie Manifesto w odcieniu nr 906 z Paese. - Co do tego kosmetyku mam dość mieszane uczucia. Niby ładnie prezentuje się na ustach, nie podkreśla suchych skórek i dość długo się na nich utrzymuje. Niestety, strasznie barwi usta, schodzi z nich nierównomiernie, a aplikator, który znajduje się w opakowaniu, strasznie utrudnia jego aplikację.

19. Lakier do ust Apocalips w odcieniu „501 Stellar”. - Notkę o nim znajdziecie tu.

20. Lip Tint do ust w odcieniu nr 3 marki Bell. - Tego kosmetyku używam dość rzadko i to głównie z powodu jego ceglastego koloru, który średnio do mnie przemawia. Pomijając ten fakt, lip tint baaardzo długo utrzymuje się na ustach, nie podkreśla suchych skórek, ale nieco wysusza wargi.

21. Błyszczyk Air Flow w odcieniu nr 01 marki Bell. - Tester tego kosmetyku był dołączony do box'a kosmetycznego od Face & Look. Bardzo rzadko go używam, ponieważ błyszczyk ten strasznie podkreśla wszelakie suche skórki przy ustach i zbiera się w załamaniach warg.

BŁYSZCZYKI W ODCIENIU RÓŻOWYM I BEŻOWYM



22. Lip Tint w odcieniu różowym marki Bell. - Mam o nim podobne zdanie, jak o jego ceglastym koledze ;)

23. Błyszczyk do ust z kwasem hialuronowym w odcieniu nr 05. - Błyszczyk ten często nakładam na swoje usta, gdy wychodzę na uczelnię. Posiada on subtelny kolorek, który bardzo ładnie nabłyszcza usta. Szkoda tylko, że tak krótko się na nich utrzymuje...

24. Błyszczyk Magic Gloss Lipgloss 6 w 1 w odcieniu nr 358 marki Eveline Cosmetics. - Pisałam o nim w tej notce.

25. Błyszczyk do ust Glance Shine marki Quiz. - A tutaj znajduje się notka o nim ;)

BŁYSZCZYKI Z DODATKIEM BROKATU



26. Owocowy błyszczyk do ust Fruit Garden bodajże w odcieniu 01 z Eveline Cosmetics. - Przyznam szczerze, iż go nie znoszę. Kosmetyk tworzy na ustach kleistą, nieprzyjemną warstwę, która jakimś cudem roznosi się wraz z brokatem po całej twarzy. Mały koszmarek ;/


27. Holograficzny błyszczyk do ust 3D w odcieniu nr 68 z Eveline Cosmetics. - Tutaj znajduje się notka na jego temat.

******

     Tak oto prezentuje się moja kolekcja kosmetyków do ust. Jest ich dość sporo, ale zapewne część z Was ma tych produktów o wiele więcej ;) Mam nadzieję, że tak długi post Was nie zanudził ;)

Pochwalcie się - jak wygląda Wasza kolekcja produktów do ust? ;)

Buziaki, A.

czwartek, 30 maja 2013

Klasyczny róż od marki Gosh.

Hej wszystkim!

    I jak mija Wam kolejny długi weekend majowy? Niestety, ja nie mogę pozwolić sobie na zbyt długi odpoczynek - w przyszłym tygodniu mam masę zaliczeń i oddanie projektu, więc zamiast leniuchować - tonę w książkach... Na szczęście pogoda nie jest zbyt piękna i nie tęsknię za majówkowym grillowaniem :)

     Dzisiaj chciałabym pokazać Wam pewną szmineczkę, którą udało mi się wygrać na początku tego roku w jednym z konkursów na Pomaderii. Oto rozświetlająca pomadka do ust marki Gosh.


     Pomadka, którą otrzymałam, ma kolor 010 - Classic Rose. Na początku nie byłam zbytnio przekonana do tego odcienia. Dlaczego? Ponieważ kosmetyk w opakowaniu wyglądał po prostu nijako. Dopiero po nałożeniu go na usta oniemiałam z zachwytu :) Ale do tego jeszcze dojdę.

     Pomadka, tak jak wszystkie kosmetyki tego typu, znajduje się w sztyfcie. Jej konsystencja jest dość kremowa, dzięki czemu z łatwością rozprowadza się ją na ustach. Nie zauważyłam żeby nawilżała ona moje usta, ale też nie podkreśla suchych skórek. Trzeba za to uważać, by nie nałożyć jej w zbyt dużej ilości, ponieważ lubi zbierać się w załamaniach.


     Od razu uprzedzam - pomadka nie pachnie ładnie ;) Może to być dziwne, ale zawsze zwracam uwagę na zapach kosmetyków. I bardzo lubię jak szminki pachną owocowo, ot co :) 

     A jak jest z trwałością tej pomadki? Nie jest może ona zachwycająca, bo w wyniku kontaktu z piciem czy jedzeniem po prostu znika, ale w przypadku nie dotykania niczym warg - trzyma się dzielnie :)

    A tak prezentuje się na ustach:


     Kolor różu jest bardziej stonowany niż intensywny, ale to czyni tę pomadkę idealną na dzień. Jeszcze lepszy efekt można uzyskać, gdy dodatkowo doda się na usta odrobinę przezroczystego błyszczyka. Dzięki takiemu połączeniu moje wargi lśnią delikatnym, różowym blaskiem :)

      A Wy wolicie szminki czy błyszczyki? I jakie kolory preferujecie? :)

Buziaki, A. :)

sobota, 12 stycznia 2013

Pierwszy konkurs u Alicji w Krainie Kosmetyków! :)

Witajcie Moje Kochane!

Jak już wczoraj wspominałam - mam dla Was małą niespodziankę, a mianowicie - mini konkurs / rozdanie ( nazwijcie je sobie jak chcecie ;) ). Nagrodą w konkursie jest zestaw kosmetyków widoczny na poniższym banerze.


W skład powyższego zestawu wchodzą:


1. Mleczko do ciała o zapachu brzoskwini i liczi firmy Alterra.
2. Glicerynowy skoncentrowany krem do rąk i paznokci Glicerini, Bio Aloes + Masło Karite firmy Eveline Cosmetics.
3. Mydełko do ciała Fresh Touch firmy Dove.


4. Pomadka ultra-nawilżająca 'Aqua Platinum' w kolorze nr 413 firmy Eveline Cosmetics.
5. Luksusowa trwała szminka 3 w 1 'Colour Celebrities' w kolorze nr 619 firmy Eveline Cosmetics.
6. Konturówka do ust w kolorze nr 12 'Pink' firmy Eveline Cosmetics.
7. Wodoodporna kredka do oczu w kolorze nr 008 Silver Screen firmy Gosh.

Zapewne interesuje Was jak szminki wyglądają kolorystycznie w rzeczywistości ;) Oto zdjęcie:


     Pierwsza z nich to luksusowa trwała szminka 3 w 1 'Colour Celebrities' w kolorze nr 619 - kolor ten określiłabym jako ciepły brąz, idealny na jesienno - zimowe pory. Druga z nich, czyli pomadka ultra-nawilżająca 'Aqua Platinum' w kolorze nr 413, ma bardzo intensywną, różową barwę. Zbliża się karnawał to i szminka tego typu zapewne się przyda :)
     Jeśli chodzi o konturówkę do ust - ma ona kolor bardzo zbliżony do naturalnego koloru naszych ust. Co do kredki do oczu - ma kolor srebrny.

A teraz czas przejść do sedna! Czyli co zrobić, by móc dostać w swoje ręce powyższe nagrody :)

Zasady:

1. Musisz być obserwatorem mojego bloga.
2. Dodaj informację o konkursie na swoim blogu - w postaci baneru na pasku bocznym, bądź w osobnym poście.
3. Odpowiedz na pytanie: "Jaką kompozycję zapachową miałby Twój idealny kosmetyk do pielęgnacji ciała? Podaj przynajmniej 3 składniki i napisz czemu właśnie je wybierasz :) ".
4. Podaj swój adres e-mail.

Baner konkursu znajdziecie poniżej:


Przykładowy wzór zgłoszenia:

1. Obserwuję jako:
2. Baner na pasku bocznym / w osobnym poście ( podajecie adres bloga ):
3. Odpowiedź na pytanie:
4. Adres e-mail:

Mam nadzieję, że konkurs Wam się spodoba i z chęcią weźmiecie w nim udział :) Macie na to aż 3 tygodnie - 2 luty o godzinie 23.59 jest Waszą ostatnią szansą na zgłoszenie. Więcej informacji na temat terminu zgłoszeń, warunku wysłania nagrody - przedstawiam w poniższym regulaminie.

Regulamin:

1. Organizatorem konkursu jestem Ja ;), czyli autorka bloga www.alicja-w-krainie-kosmetykow.blogspot.com .
2. Sponsorem nagród jestem Ja ( zostały one przeze mnie kupione, bądź wygrane ).
3. Czas trwania konkursu 12.01. - 02.02.2013 roku.
4. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone maksymalnie 3 dni od daty jego zakończenia.
5. Osoba, która wygra konkurs, dostanie ode mnie wiadomość na konto e-mail. Jeżeli w ciągu 3 dni nie odpisze na niego - wybieram następnego zwycięzcę.
6. Warunkiem udziału w konkursie jest bycie obserwatorem mojego bloga oraz wklejenie baneru w panel boczny bądź w osobną notkę.
7. Biorący udział w konkursie musi spełniać wszystkie podane powyżej warunki.
8. Każda aktywność na blogu zostanie doceniona przy wyborze zwycięzcy :)
9. Zwycięży najbardziej kreatywna odpowiedź - w mojej subiektywnej opinii :)
10. Nagroda zostanie wysłana zwycięzcy w przeciągu 5 dni od otrzymania jego danych osobowych.

Konkurs trwa do 2 lutego, a 5 lutego - ogłoszę zwycięzcę :)

Mam nadzieję, że wszystko jest jasne :) Powodzenia! :)

piątek, 11 stycznia 2013

Paczki - te małe i te troszkę większe :)

Witajcie Kochane! :)

    Już od 4 lat, czyli od kiedy jestem na studiach, mieszkam we Wrocławiu. Jako, że co roku zmieniam miejsce zamieszkania ( ach, te studenckie życie! :) ) to staram się wszelakie przesyłki kierować do mojego rodzinnego domu, który znajduje się ode mnie w odległości 100 km. W ostatnim czasie przyszło do mnie dość sporo paczek, które dzisiaj przywieźli mi moi rodzice wybierający się do Krakowa. Kiedy je otworzyłam - oniemiałam i z zachwytu, i z rozbawienia ;) 


     W paczkach znajdowały się 3 wygrane w ramach konkursu oraz jedna przesyłka, która zawierała próbki kosmetyków. 


     Jakiś czas temu jedna z moich blogowych koleżanek, Julka ( którą serdecznie pozdrawiam :) :* ), napisała post na temat próbek kosmetyków dla dzieci Johnson's Baby. Aby je otrzymać należy wypełnić krótką ankietę na stronie producenta, a w ciągu 1 miesiąca powinna zawitać do nas paczuszka z wybranymi przez nas próbkami. Oczywiście - skusiłam się, ponieważ kosmetyki dla dzieci idealnie nadają się również dla dorosłych :) I tak oto dostałam - krem pielęgnujący, mleczko pielęgnujące oraz łagodny płyn do mycia ciała i włosów 3 w 1 Johnson's Baby :)


     Kolejną nagrodą okazał się bon do Biedronki o nominale 100 zł. Konkurs odbywał się na jednej ze stron internetowych i trwał ok. miesiąca. Raz skusiłam się wziąć w nim udział i wygrałam :)


     Czas na nagrodę, która najbardziej mnie rozbawiła. Jakiś czas temu na facebook'u na fanpagu Durexa odbywał się konkurs, w którym wygrać można było paczkę nowych, cienkich prezerwatyw owej firmy. Jako, że byłam wtedy na bardzo nudnych zajęciach i nie miałyśmy co robić z koleżanką - postanowiłyśmy wziąć w nim udział. Tak dla żartu. Dlatego nieco zdziwiłam się, gdy okazało się, iż wygrałam ;)


     Na koniec zostawiłam najważniejszą dla mnie wygraną - zestaw kosmetyków Eveline i Gosh z Pomaderii. Rzadko kiedy biorę udział w konkursach, na które trzeba wysłać jakieś zdjęcie. Nie za bardzo lubię publikować zdjęcia swoje lub moich bliskich na tego typu portalach, ale wtedy stwierdziłam - czemu nie? ;) I tak oto zajęłam jedno z pierwszych miejsc w jednym z ich konkursów i zgarnęłam ten oto zestaw kosmetyków.

     I teraz - mała niespodzianka! Jako, że kosmetyków tych dostałam dość sporo - postanowiłam 4 z nich dołączyć jako wygrana w zbliżającym się konkursie, który mam zamiar zorganizować na swoim blogu :) Do kilku nagród, które już czekają w specjalnym pudełeczku, dołączą 2 szminki, konturówka do ust oraz wodoodporna kredka do oczu. 

     Ktoś chętny? ;))

Pozdrawiam i życzę miłego dnia! :*