piątek, 11 stycznia 2013

Paczki - te małe i te troszkę większe :)

Witajcie Kochane! :)

    Już od 4 lat, czyli od kiedy jestem na studiach, mieszkam we Wrocławiu. Jako, że co roku zmieniam miejsce zamieszkania ( ach, te studenckie życie! :) ) to staram się wszelakie przesyłki kierować do mojego rodzinnego domu, który znajduje się ode mnie w odległości 100 km. W ostatnim czasie przyszło do mnie dość sporo paczek, które dzisiaj przywieźli mi moi rodzice wybierający się do Krakowa. Kiedy je otworzyłam - oniemiałam i z zachwytu, i z rozbawienia ;) 


     W paczkach znajdowały się 3 wygrane w ramach konkursu oraz jedna przesyłka, która zawierała próbki kosmetyków. 


     Jakiś czas temu jedna z moich blogowych koleżanek, Julka ( którą serdecznie pozdrawiam :) :* ), napisała post na temat próbek kosmetyków dla dzieci Johnson's Baby. Aby je otrzymać należy wypełnić krótką ankietę na stronie producenta, a w ciągu 1 miesiąca powinna zawitać do nas paczuszka z wybranymi przez nas próbkami. Oczywiście - skusiłam się, ponieważ kosmetyki dla dzieci idealnie nadają się również dla dorosłych :) I tak oto dostałam - krem pielęgnujący, mleczko pielęgnujące oraz łagodny płyn do mycia ciała i włosów 3 w 1 Johnson's Baby :)


     Kolejną nagrodą okazał się bon do Biedronki o nominale 100 zł. Konkurs odbywał się na jednej ze stron internetowych i trwał ok. miesiąca. Raz skusiłam się wziąć w nim udział i wygrałam :)


     Czas na nagrodę, która najbardziej mnie rozbawiła. Jakiś czas temu na facebook'u na fanpagu Durexa odbywał się konkurs, w którym wygrać można było paczkę nowych, cienkich prezerwatyw owej firmy. Jako, że byłam wtedy na bardzo nudnych zajęciach i nie miałyśmy co robić z koleżanką - postanowiłyśmy wziąć w nim udział. Tak dla żartu. Dlatego nieco zdziwiłam się, gdy okazało się, iż wygrałam ;)


     Na koniec zostawiłam najważniejszą dla mnie wygraną - zestaw kosmetyków Eveline i Gosh z Pomaderii. Rzadko kiedy biorę udział w konkursach, na które trzeba wysłać jakieś zdjęcie. Nie za bardzo lubię publikować zdjęcia swoje lub moich bliskich na tego typu portalach, ale wtedy stwierdziłam - czemu nie? ;) I tak oto zajęłam jedno z pierwszych miejsc w jednym z ich konkursów i zgarnęłam ten oto zestaw kosmetyków.

     I teraz - mała niespodzianka! Jako, że kosmetyków tych dostałam dość sporo - postanowiłam 4 z nich dołączyć jako wygrana w zbliżającym się konkursie, który mam zamiar zorganizować na swoim blogu :) Do kilku nagród, które już czekają w specjalnym pudełeczku, dołączą 2 szminki, konturówka do ust oraz wodoodporna kredka do oczu. 

     Ktoś chętny? ;))

Pozdrawiam i życzę miłego dnia! :*

środa, 9 stycznia 2013

Styczniowy haul kosmetyczny :)

Witajcie! :)

     Już za kilka dni czeka mnie jeden z najważniejszych dni w mojej studenckiej karierze - obrona pracy inżynierskiej! Jestem nią nieco przerażona, staram się uczyć jak najwięcej, lecz nie wszystko mój mózg chce przyswoić ;) Jako, że mój poziom stresu wzrósł kilkukrotnie, postanowiłam wybrać się na zakupy - oczywiście kosmetyczne. Tym razem moim celem okazał się Rossmann i Drogeria Natura.


     Pierwszym punktem w zakupowym szaleństwie była Drogeria Natura. Głównie skupiłam się na kosmetykach do makijażu oczu. Dlaczego? Wstyd się przyznać, ale moje cienie do powiek już dawno są po terminie przydatności. I to nawet kilkuletnim ;) Dlatego postanowiłam wyrzucić stare cienie i zastąpić je nowymi. Jako, że ostatnio kosmetyki tego typu kupowałam 2 - 3 lata temu (tak, tak - przerażające ;) ), nie byłam zbyt bardzo pewna, które z nich zasługują na większą uwagę. Dlatego też skupiłam się na tańszych cieniach. Wybrałam dwie paletki, które zawierają po 4 cienie - paletka z Essence nr 06 "Wood you mind?" w odcieniach zieleni oraz paletka z Sensique nr 108 w odcieniach niebieskiego. Z obu - jestem jak najbardziej zadowolona! I obie kosztowały mnie ok. 6 - 7 zł :)
     Kolejnym produktem do makijażu oczu okazała się baza pod cienie firmy Kobo. Była to jedyna baza pod cienie, która wtedy znajdowała się w drogerii ( nieco zadziwiające, prawda? ). Nie miałam za dużego wyboru, więc ją kupiłam. I nie żałuję :) Już niedługo napiszę o niej dokładną recenzję i dowiecie się o niej nieco więcej. Koszt - 17 zł.
    Ostatnim kosmetykiem zakupionym w Drogerii Natura był srebrny lakier do paznokci o numerze 82 "Rich and Pretty". Kolor idealny na zbliżający się karnawał :) Jego cena - 3,50 zł.


    Ostatnim punktem w mojej kosmetycznej podróży był Rossmann. W tym sklepie skupiłam się głównie na maseczkach do twarzy z firmy Ziaja i Perfecta. Ostatnio jestem od nich uzależniona i kupuję je masowo :) Koszt każdej z nich nie przekracza 1,70 zł. Przy okazji zakupiłam przezroczysty lakier do paznokci firmy Wibo oraz piankę do mycia twarzy Synergen o pięknym malinowym zapachu. Cena lakieru - 6 zł, cena pianki - 10 zł.

  Wypad na zakupy nieco mnie odstresował i uradował, bo udało mi się znaleźć parę ciekawych kosmetyków. A teraz czas powrócić do szarej codzienności i wziąć się za naukę... Byle by tym razem poszło mi lepiej ;)

Życzę miłego dnia! :)