Witajcie Moje Kochane! :)
Jakiś czas temu wspominałam Wam o nowościach kosmetycznych, które zostały wprowadzone na polski rynek przez firmę Joanna. Mowa tutaj o żelach peelingujących, o których pisałam w TEJ notce :) Kiedy zobaczyłam te produkty - stwierdziłam, że muszę je przetestować. Moim celem stał się ten o zapachu arbuza. Szukałam go w różnego rodzaju sklepach w dwóch miastach - i nic.
W ramach współpracy z serwisem Bangla.pl i przynależności do Klubu Kejt miałam możliwość przetestowania jednego z pięciu dostępnych żeli peelingujących z Joanny. Oczywiście wybrałam ten o zapachu arbuza :) Dawno nie byłam aż tak podekscytowana przy testowaniu jakiegokolwiek produktu. A jakie jest moje zdanie o nim?
Kosmetyk znajduje się w dość wysokiej, ale poręcznej buteleczce o pojemności 300 ml. Jest ona przezroczysta, co umożliwia nam kontrolowanie jego ilości. Na jej tylnej stronie znajdziemy informacje na temat działania, sposobu używania i składu żelu.
Po dostaniu owego żelu peelingującego - pierwsze co musiałam zrobić to sprawdzić czy naprawdę pachnie jak arbuz. Na początku, po otwarciu opakowania, byłam nieco rozczarowana. Żel zdawał się pachnieć owocowo i ładnie, ale na pewno nie wyczuwałam w nim nuty arbuzowej. Dlatego też przeżyłam dość duże zaskoczenie podczas brania prysznicu. To właśnie wtedy, po nałożeniu kosmetyku na ciało i myciu się, jego prawdziwy zapach - ujawnił się. I muszę przyznać, że nie jest on ani trochę chemiczny i naprawdę przypomina zapach arbuza :)
Jego konsystencja jest dość gęsta i ma różowy kolor. Oprócz tego żel peelingujący zawiera w sobie delikatne, czarne drobinki, które kojarzą mi się z pestkami z arbuza :)
Jestem nie tylko zauroczona jego zapachem, ale również działaniem. Żel peelingujący można stosować na dwa różne sposoby - jako zwyczajny żel pod prysznic ( przy delikatnym masowaniu ciała ) oraz jako peeling do ciała ( przy mocniejszym pocieraniu ). Kosmetyk bardzo dobrze oczyszcza ciało i usuwa tak zwany zbędny naskórek. A jego zapach utrzymuje się na ciele jeszcze na długi czas po wyjściu z łazienki :)
Żel dobrze się pieni i łatwo się spłukuje. I przede wszystkim - nie zostawia tłustej warstwy na naszym ciele. Jest to dla mnie duży plus, ponieważ jestem maniaczką balsamowania się po kąpieli ( oczywiście - w jakimś odstępie czasowym :) ). Ważna informacja dla dziewczyn z wrażliwą skórą - produkt nie podrażnia i nie uczula :)
Jak widzicie - jestem zachwycona owym produktem. Żel peelingujący nie tylko pięknie pachnie, ale również wspaniale działa. A do tego ma niską cenę - można go znaleźć w sklepach nawet za 7 zł. Myślę, że jest to niska cena jak za 300 ml opakowanie :)
Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
A Wy spotkałyście już kiedyś w sklepach żele peelingujące z Joanny? A może któraś z Was już go stosowała? :)
Pozdrawiam! :)










